Sport.pl

Marek Saganowski: Nie mogłem tego zrobić kibicom

Cieszę się, że po 11 latach wróciłem do ukochanego klubu - mówi przed meczem z Lechem napastnik ŁKS-u.
Gra dla ŁKS-u to zaszczyt. Nie przychodzę tutaj, aby doczekać spokojnie piłkarskiej emerytury, ale by pomóc w zajęciu jak najlepszego miejsca w tabeli. Z drugiej strony jest mi dzisiaj trochę smutno, że zamiast wystąpić na stadionie przy al. Unii, przyjdzie mi zagrać w Bełchatowie. Dobrze, że na trybunach będzie chociaż niewielka liczba naszych kibiców. Wygra dziś drużyna, która będzie miała lepszy dzień. Wierzę, że to będzie właśnie ŁKS. Ostatnio nie jestem z siebie w pełni zadowolony. Była nawet obawa, że nie zagram. Nie mogę jednak zawieść naszych kibiców, dlatego na pewno wybiegnę na boisko.

Więcej o: