T-Mobile Ekstraklasa. Mecz ŁKS z Cracovią nie tylko o punkty.

Spotkanie ŁKS z Cracovią jest meczem z dodatkowym podtekstem... wcale nie piłkarskim.
Sytuacja obu zespołów w tym sezonie jest dramatyczna. ŁKS jest ostatni w tabeli, a Cracovia jedną pozycję wyżej. Jednak to łodzianie będą chcieli bardziej udowodnić coś drużynie z Krakowa.

W sezonie 2008/2009 zajęli siódme miejsce w lidze, ale nie dostali licencji i zostali zdegradowani przy "zielonym stoliku". Ich kosztem utrzymała się właśnie Cracovia. Co ciekawe, krakowski klub też miał błędy we wniosku licencyjnym, lecz został potraktowany przez związek bardzo łagodnie. Jakby tego było mało, działacze Cracovii oficjalnie występowali przeciwko ŁKS. W sądzie chcieli być jedną ze stron (ŁKS sprawę wygrał i teraz domaga się odszkodowania).

Z tamtego czasu w ŁKS występuje tylko pięciu zawodników: Bogusław Wyparło, Marcin Adamski, Mladen Kaszczelan, Rafał Kujawa oraz Marcin Smoliński. Na pewno tych piłkarzy nie będzie trzeba specjalnie mobilizować na niedzielne spotkanie. Cała drużyna będzie chciała udowodnić, że krzywdzącą decyzją PZPN klub z al. Unii został oszukany i niesłusznie pozbawiony możliwości gry w ekstraklasie. Przypominają im o tym kibice na swoich forach.