T-Mobile Ekstraklasa. ŁKS trenował w Gutowie Małym. Piłkarze nie trafiali do pustej bramki

Nietypowy konkurs, który zorganizował trener Michał Probierz, sprawił piłkarzom ŁKS sporo kłopotów
We wtorek Probierz tradycyjnie zabrał drużynę do ośrodka piłkarskiego w Gutowie Małym. Trenowało 24 piłkarzy wśród których nie było Dariusza Kłusa i Marcina Smolińskiego. Obu Probierz odesłał do zespołu Młodej Ekstraklasy.

Przez ponad godzinę trener razem z piłkarzami analizowali ostatnie przegrane spotkanie z Zagłębiem Lubin. - Omawialiśmy nasze błędy. Zostaliśmy też poinformowani, jak będą wyglądały najbliższe zajęcia - opowiadał obrońca Paweł Golański.

Po godz. 11 zaczął się trening na... trzech boiskach. Pod okiem Grzegorza Kurdziela trenowali bramkarze, w kolejnej grupie ćwiczyli obrońcy, a oddzielnie pomocnicy i napastnicy. Zajęcia trwały ponad dwie godziny. - Na szczęście zdrowie dopisuje. Nie jestem też zmęczony, bo zajęcia są bardzo ciekawe - mówił Marcin Kaczmarek.

Mniej zadowoloną minę miał Golański, który nabawił się urazu stopy. Na szczęście ból szybko minął i piłkarz po krótkim odpoczynku znów mógł trenować.

Na koniec zajęć trener Probierz zorganizował nietypowy konkurs. Każdy z piłkarzy kopał piłkę ze środka boiska. Musiał to zrobić tak, by futbolówka wpadła do bramki po drodze nie dotykając ziemi. Komu się udało, mógł pójść do szatni, a później na obiad. Przegrani musieli z kolei przebiec karnie dwa okrążenia wokół boiska. Tylko Bartoszowi Romańczukowi, Marcinowi Adamskiemu, Michałowi Łabędzkiemu i Bogusławowi Wyparle się udało, pozostali musieli biegać.

W środę piłkarze ŁKS będą trenować po południu na stadionie Orła przy ul. 6 Sierpnia.