Właściciel ŁKS ocenia ostatnie wyniki drużyny i efekty pracy Michała Probierza

- Mamy duże zaufanie do Michała Probierza. Widać, że pod jego okiem drużyna gra coraz lepiej - uważa Filip Kenig, współwłaściciel ŁKS.
Po pięciu kolejkach T-Mobile Ekstraklasy ŁKS miał na koncie zaledwie jeden punkt i zamykał ligową tabelę. W tym czasie łodzianie zdobyli zaledwie jedną bramkę i stracili aż 14. Fatalne wyniki zmusiły szefów klubu do zmian. Ostatniego dnia okienka transferowego do drużyny sprowadzono czterech nowych piłkarzy (Anotoni Łukasiewicz, Mladen Kaszczelan, Paweł Golański i Robert Szczot), a kilka dni później Dariusza Bratkowskiego zastąpił na ławce trenerskiej Michał Probierz.

W czterech kolejnych meczach łodzianie przegrali tylko raz (z Zagłębiem w Lubinie), pokonali Cracovię i Podbeskidzie Bielsko-Biała oraz zremisowali z Górnikiem Zabrze. - Widać, że transfery i zatrudnienie nowego trenera były dobrym krokiem. Mamy duże zaufanie do Michała Probierza, pod którego okiem drużyna gra coraz lepiej - mówi portalowi lks.sport.pl Kenig. I dodaje: - W czterech ostatnich meczach zdobyliśmy siedem punktów. Gdybyśmy tyle samo zdobyli w czterech pierwszych, to nasza obecna sytuacja wyglądałaby zupełnie inaczej.

W najbliższy weekend T-Mobile Ekstraklasa ma przerwę. Piłkarze ŁKS do gry wrócą 17 października, gdy w derbach Łodzi zmierzą się z Widzewem.