Marcin Mięciel strzelał w derbach w Łodzi... Warszawie, Grecji i Niemczech. "Pamiętam, jak uciszyłem 80 tys. kibiców"

- Najmilsze wspomnienie z derbów? Kiedy strzeliłem bramkę dla Bochum na 1:0 i uciszyłem ponad 80 tysięcy kibiców Borusii Dortmund - wspomina Marcin Mięciel, napastnik z patentem na zdobywanie goli w derbach. Czy kolejne trafienie dołoży w poniedziałkowym meczu Widzewa z ŁKS?
POLECAMY! Jak niechciani w ŁKS zostali legendami Widzewa.

Pod koniec września strzelecką niemoc przełamał Marek Saganowski, który po słabym początku sezonu wpisał się na listę strzelców w dwóch ostatnich meczach ŁKS. Na odblokowanie się wciąż czeka drugi z napastników. 36-letni Mięciel na boiskach ekstraklasy spędził w tym sezonie już 650 minut, ale mimo to wciąż nie potrafił znaleźć drogi do bramki rywali.

Tak, jak wyrokowano Saganowskiemu, że przełamie się w meczu z Zagłębiem (wcześniej strzelił mu już dziewięć bramek), tak teraz można wyrokować, że Mięciel przełamie się w spotkaniu z Widzewem. Napastnik ŁKS może pochwalić się bowiem wpisaniem się na listę strzelców w aż czterech różnych derbach w całej Europie. 36-latek derbowe strzelanie rozpoczął 16 lat temu... na stadionie Widzewa, gdy strzelił honorową bramkę dla ŁKS (gospodarze wygrali 3:1).

W kolejnych latach Mięciel strzelał także w derbach Warszawy (jako gracz Legii), a także Salonik (jako piłkarz PAOK) i Westfalii (jako napastnik VFL Bochum). - Mecze derbowe wspominam bardzo dobrze, bo zawsze w takich spotkaniach strzelałem bramki. Jak grałem w ŁKS przeciwko Widzewowi, czy też grając w Legii przeciwko Polonii. Praktycznie w każdych derbach w Salonikach w Grecji wpisywałem się na listę strzelców - opowiada Mięciel w rozmowie z portalem sportowefakty.pl. I dodaje: - Najmilsze wspomnienia mam z meczu derbowego przeciwko Borusii Dortmund, kiedy strzeliłem bramkę dla Bochum na 1:0 i uciszyłem ponad 80 tysięcy kibiców.

Mięciel zaznacza także, że drużyna, która w ostatnich czterech meczach zdobyła siedem punktów, robi coraz większe postępy. - Nasza gra wymaga jeszcze więcej grania w piłkę, bo teraz nie do końca nam to wychodzi. Fakt faktem, że w składzie jest czterech nowych zawodników, nowy trener, nowe niuanse taktyczne. Także nie było za dużo czasu na to, aby poprawić naszą grę. Ale powoli wszystko będzie szło do przodu i będzie dobrze - kończy.

61. derby Łodzi rozpoczną się na stadionie Widzewa w poniedziałek o godz. 18.30.

Wirtualne derby Łodzi: Lepszy Widzew czy ŁKS? Oceń sam!


Więcej o: