T-Mobile Ekstraklasa. Piłkarz ŁKS będzie się w stolicy tłumaczył z czerwonej kartki

Paweł Golański stanie w czwartek przed Komisją Ligi Ekstraklasy. Będzie się tłumaczył z czerwonej kartki, jaką zobaczył w meczu z Wisłą Kraków.
POLECAMY! Gdzie się podziewają kibice ŁKS?

Zdaniem sędziego Roberta Małka w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry piłkarz ŁKS kopnął Andraża Krima. Arbiter uznał zagranie Golańskiego jako brutalnie i wyrzucił z boiska. Dla piłkarza oznacza to zakaz gry w dwóch kolejnych ligowych meczach. ŁKS nie odwołał się od kartki, ale Komisja Ligi Ekstraklasy i tak wezwała piłkarza do Warszawy, by wytłumaczył się z faulu. Komisja może Golańskiego ukarać surowiej, np. zakazać mu gry w kolejnym meczu, a także nałożyć na niego grzywnę. - Chcę wyjaśnić komisji, że wina nie leży po mojej stronie - mówi Golański. - Mojego zagrania nie można uznać za brutalne. Rywal trzymał mnie za nogę, a ja chciałem się oswobodzić. To był odruch obronny, a nie faul. Mam nadzieję, że po dwóch meczach dyskwalifikacji, zagram już przeciwko GKS-owi Bełchatów.

W najbliższym meczu z Koroną Kielce w łódzkiej drużynie nie będzie mógł zagrać nie tylko Golański, ale też Piotr Klepczarek, który w meczu z Wisłą zobaczył czwartą żółtą kartkę.

W środę ŁKS ćwiczył w Gutowie Małym. Trener Probierz miał do dyspozycji 18 zawodników. - W czwartek będę miał całą kadrę, bo do zajęć wracają piłkarzy, którzy wystąpili w Młodej Ekstraklasie - mówi szkoleniowiec.

Przed południem piłkarze byli w siłowni i mieli sprawdzian szybkościowy, a po obiedzie przeszli trening taktyczny. Dziś także będą trenować w Gutowie, a w piątek na obiektach Orła Łódź.

ŁKS nie odwoła się od kartki Pawła Golańskiego, bo...