Newsweek: Jan Tomaszewski współpracował ze Służbą Bezpieczeństwa. Były bramkarz: - Ktoś chce mnie zdyskredytować

W swoim internetowym wydaniu Newsweek podał, że w IPN jest informacja o zarejestrowaniu bohatera z Wembley
Niesamowita metamorfoza Jana Tomaszewskiego. Chce Zbigniewa Bońka na czele PZPN!

Według "Newsweeka" Tomaszewski dobrowolnie zgodził się współpracować z SB. "Kategoria: konsultant, pseudonim "Alex", podstawa pozyskania: dobrowolność, data pozyskania: 1986.07.28." - notatka o takiej treści znajduje się w aktach Instytutu Pamięci Narodowej. "W innym dokumencie - datowanym na 20 grudnia 1989 r., a więc tuż po upadku komunizmu - bezpieka informuje: "teczka pracy i teczka personalna zostały komisyjnie zniszczone w jednostce" - informuje serwis.

Wojna kibiców Widzewa z władzami klubu! Wyszli ze stadionu! "Działaczyki, pajacyki!"

Aktami Tomaszewskiego zainteresowano się teraz, bo został posłem. Wystartował z ostatniego miejsca łódzkiej listy Prawa i Sprawiedliwości i... uzyskał drugi wynik w mieście. Lepszy był tylko Dariusz Barski, który właśnie dostał wiadomość, że jego mandat został wygaszony, bo nie można łączyć funkcji prokuratora i parlamentarzysty. To samo grozi Tomaszewskiemu, jeśli sąd uzna, że skłamał w oświadczeniu lustracyjnym.

Jeden z najsłynniejszych bramkarzy w historii polskiej piłki zaprzecza, jakoby świadomie współpracował z SB. - Pokazano mi jakieś dokumenty, w których zgadzają się moje dane. Ale ja nigdy nie byłem współpracownikiem. Zgadza się jedno: w tym czasie byłem konsultantem, ale PZPN do spraw szkolenia bramkarzy. Współpracowałem z Andrzejem Strejlauem i jeździłem po Polsce - opowiada "Gazecie".

Wcześniej, bo w 1982 roku Tomaszewski poparł wprowadzenie przez generała Wojciecha Jaruzelskiego stanu wojennego wstępując do stworzonego w tym celu Patriotycznego Ruchu Odrodzenia Narodowego. - To nawet do niego pasuje, bo Janek zawsze lubił tropić przekręty - opowiada jego kolega z boiska, który prosi o zachowanie anonimowości.

Były bramkarz uważa, że pojawienie się teraz informacji o ewentualnej współpracy ma związek z krytykowaniem przez niego PZPN i rządu. - Tropię miliardowe przekręty przy organizacjo EURO 2012, dlatego chcą mnie zdyskredytować - mówi. - Wcześniej przez 50 lat nie znaleziono na mnie żadnego hala, więc teraz sięgnięto do takich metod - dodaje.

Łódź będzie miała nowy stadion. Który najładniejszy? ZAGŁOSUJ