Półmetek sezonu w ekstraklasie: ŁKS lepszy niż trzy lata temu. A wtedy na koniec był siódmy

Gdyby po pierwszych czterech kolejkach zaproponować kibicom i piłkarzom ŁKS 13. miejsce w tabeli, to wzięliby je ?w ciemno?. Teraz jednak pozostał niedosyt
<b><a class=c1n href="<http://www.facebook.com/pages/%C5%81%C3%B3d%C5%BA-Sportpl/200768423330804>"> Ekskluzywne materiały i ciekawostki o Widzewie i ŁKS-ie tylko na Facebooku Łódź - Sport.pl&nbsp&raquo</a></b>

Trudno znaleźć punkt odniesienia dla ŁKS-u, który jest przecież beniaminkiem. Jego sytuacja i tak jest lepsza, niż można było się spodziewać po fatalnym początku rozgrywek. W poprzednim sezonie w ekstraklasie - 2008/2009 - ełkaesiacy mieli na półmetku tylko 13 punktów. Zimą znaleziono jednak pieniądze na ściągnięcie kilku doświadczonych graczy, czego efektem było siódme miejsce na koniec rozgrywek. Wtedy jednak ŁKS przegrał z niekompetencją własnych działaczy i układami w PZPN-ie, dlatego nie otrzymał licencji i został zdegradowany.

Teraz piłkarze z al. Unii mają 15 punktów. Stracili jednak najwięcej goli w ekstraklasie (28), a mniej od nich strzeliły tylko Lechia Gdańsk i Cracovia. Przewaga nad strefą spadkową też jest minimalna, bo wystarczy, że Zagłębie Lubin czy Cracovia wygrają jeden mecz, a ŁKS nie zdobędzie punktu, by wylądować na jednym z dwóch ostatnich miejsc.

Trudno szukać powodów do optymizmu, bo pieniędzy w klubie nie ma i raczej nie zanosi się, żeby się znalazły. Ciężko będzie utrzymać skład, ponieważ trzech podstawowych graczy - Paweł Golański, Mladen Kaszczelan i Antoni Łukasiewicz - jest wypożyczonych. Kilku innych najlepsze lata ma już za sobą, więc trudno mówić o nich, że są piłkarzami perspektywicznymi i przede wszystkim nie wiadomo, czy będą chcieli "umierać za ŁKS".

Niewiadomych jest więcej: * kto będzie właścicielem spółki czy * jaka będzie kadra? Obecni szefowie klubu stawiają sprawę jasno: nie stać ich na dalsze utrzymywanie zespołu. Jeśli ŁKS przejmie Andrzej Grajewski, też nie można spodziewać się wzmocnień, bowiem już zadeklarował, że drużyna zostanie oparta na zawodnikach łódzkiej SMS. Poza tym pamiętając o jego działalności w Widzewie, trudno przypuszczać, by sprowadził doświadczonych piłkarzy. Chyba że zdecydują się grać za darmo.

W grudniu rozegrane zostaną jeszcze dwie kolejki rundy rewanżowej. ŁKS zagra w Poznaniu z Lechem i w Łodzi ze Śląskiem, liderem ekstraklasy.

Tomasz Wieszczycki i Tomasz Kłos odchodzą z ŁKS. - Mamy dość - mówią