Andrzej Grajewski odwleka decyzję w sprawie kupna ŁKS, bo...

Na moją odpowiedź ŁKS musi poczekać jeszcze kilka dni, bo w sobotę mój bokser walczy o mistrzostwo świata - tłumaczy biznesmen z Poznania.
Andrzej Grajewski chce kupić ŁKS. Oto wszystkie twarze słynnego "Grajka" [ZDJĘCIA]

W piątek Andrzej Grajewski, który od dwóch tygodni negocjuje z Filipem Kenigiem warunki odkupienia akcji sportowej spółki z al. Unii, miał oficjalnie ogłosić swoją decyzję - kupuje ŁKS czy nie. - Potrzebuję jeszcze kilku dni - mówi były udziałowiec Widzewa. - W sobotę mój bokser walczy w Berlinie o tytuł mistrza świata, dlatego nie przeanalizowałem jeszcze dostarczonych dokumentów. Nie pojawię się na meczu ŁKS-u w Poznaniu. Myślę, że w połowie przyszłego tygodnia wszystko będzie już wiadomo.

Wbrew wcześniejszym doniesieniom Grajewski nie jest przerażony audytem łódzkiego klubu. - Gdyby było inaczej, natychmiast przerwałbym negocjacje - zapewnia kategorycznie.

Tymczasem szefowie ŁKS-u, nie czekając na decyzję Grajewskiego, prowadzą rozmowy z przedstawicielami funduszy inwestycyjnych ze Szwajcarii i Holandii, które chcą zainwestować w klub z al. Unii.

POLECAMY! Najlepsze i najgorsze transfery w Widzewie i ŁKS. Kto zachwycił, a kto zawiódł