Sport.pl

Trzy scenariusze dla ŁKS. Jeden to... upadek ponad 100-letniego klubu

Jeśli piłkarze i pracownicy ŁKS-u nie zgodzą się na przyjęcie planu naprawczego polegającego na odzyskiwaniu pieniędzy przez siedem lat, to klub upadnie
Ekskluzywne materiały i ciekawostki o Widzewie i ŁKS-ie tylko na Facebooku Łódź - Sport.pl » Łódzki klub przeżywa ostatnio ogromne kłopoty. Pieniędzy brakuje na wszystko, nawet na włączenie ogrzewania boiska, co kosztuje 5 tys. zł dziennie. Sponsorów nie ma, podobnie jak chętnych na kupienie akcji. Właściciele ŁKS-u zaproponowali plan naprawczy. Jeśli nie zostanie przyjęty, alternatywą jest... upadek klubu i wycofanie drużyny z ekstraklasy.

W planie są trzy warianty. Pierwszy mówi o znalezieniu sponsora strategicznego lub nowego właściciela. Ale w jego powodzenie nie wierzą chyba sami udziałowcy. Największy - Filip Kenig - twierdzi, że rozmawia z zagranicznymi inwestorami, ale w klubie mogą się pojawić najwcześniej za pół roku. Czyli już po zakończeniu rozgrywek ligowych. Tymczasem w ŁKS-ie nikt nie ukrywa, że to zbyt odległy termin i sportowa spółka raczej nie przetrwa do czerwca przyszłego roku.

Do dokończenia sezonu potrzeba około 3 mln zł. Teoretycznie klub jest w stanie tyle znaleźć z dotacji urzędu miasta na promocję Łodzi poprzez sport, zapłaty za transmisje telewizyjne i uzyskać od sponsora ekstraklasy. Problemem jest jednak zadłużenie wobec pracowników i piłkarzy wynoszące tyle samo. To m.in. pensje, premie i nagroda za awans do ekstraklasy. Właściciele ŁKS-u wymyślili, że wierzyciele dostaną swoje należności w ciągu siedmiu lat. Przez ten czas pieniądze mają być gromadzone w funduszu inwestycyjnym wskazanym przez klub lub np. zawodnika. To jest wariant nr 2. Warunkiem jego przyjęcia jest jednak zgoda na obniżenie zarobków średnio o 40 proc. Według pomysłodawców dzięki temu żaden z zawodników nie straci nawet złotówki z podpisanego wcześniej kontraktu. - W tym okresie każdy mógłby odzyskać należne obecnie pieniądze powiększone o kwotę zysku z inwestycji - można przeczytać w programie naprawczym.

Czy to realne? - Nie do końca, bo widzę tutaj mały haczyk - mówi "Gazecie" doradca inwestycyjny jednego z łódzkich banków. - Słowo "mógłby" wcale nie oznacza, że tak się stanie, bo w Polsce nie ma funduszu inwestycyjnego, który zagwarantuje zwrot zainwestowanego kapitału. Teoretycznie istnieje szansa, że pieniądze zwrócą się nawet z nawiązką, ale należy pamiętać, że można też stracić.

Nie tylko PGE i Pepsi Arena, ale też Estadio da Gruz i Kurnik. Zobacz najbrzydsze stadiony ekstraklasy [ZDJĘCIA]

Co najważniejsze, aby taki wariant wcielić w życie, pod programem muszą podpisać się wszyscy zainteresowani, czyli piłkarze i pracownicy. Szefowie klubu zapewniają, że nie będą stwarzać problemów zawodnikom chcącym odejść. Warunkiem rozwiązania umowy będzie jednak akceptacja planu naprawczego. - Moim zdaniem to inwestycja w przyszłość zawodników. Klub dla nich coś zrobił, więc będą mieli okazję, by się zrewanżować. To jedyny sposób, by odzyskać swoje pieniądze - uważa trener Ryszard Tarasiewicz. Jeśli się nie uda, pozostanie trzeci wariant - jest najbardziej drastyczny. Zakłada on ogłoszenie upadłości spółki. Piłkarze i pracownicy będą wtedy musieli pogodzić się ze stratą należnych pieniędzy. Nie tylko oni, bo akcjonariusze nie odzyskają 8 mln zł, które włożyli w sportową spółkę.

Piłkarze nie chcieli wypowiadać się na temat planu naprawczego. - Będziemy dopiero wzywani na rozmowy. Wtedy przekonamy się, co zostanie nam zaproponowane - mówią.

Szefowie ŁKS-u są optymistami i wierzą, że uda się uniknąć upadłości i dokończyć rozgrywki - nawet jeśli drużyna miałaby spaść do I ligi. Podkreślają, że za dwa lata powstanie w Łodzi nowy stadion, a wtedy łatwiej będzie o sponsorów, a nawet wejście na giełdę. Wszystko ma się rozstrzygnąć do końca tygodnia.

Kluby zalegają miastu ponad 2 mln zł! Najwięksi dłużnicy - Widzew i ŁKS


Więcej o:
Komentarze (17)
Trzy scenariusze dla ŁKS. Jeden to... upadek ponad 100-letniego klubu
Zaloguj się
  • suchy1910

    Oceniono 1 raz 1

    Jest tylko jedna właściwa droga dla pss-a 2009!
    Upadek parszywe dajdajdaje!

  • duda1910

    Oceniono 1 raz 1

    upadek, upadek, upadek

  • Gość: harry

    Oceniono 1 raz 1

    To mi się podoba
    wybieram upadek :)

  • Gość: gosc

    0

    wlasnie mi powiedzial dziadek:
    "PSS-u należy się upadek,
    a Łódź spotka kara boska
    gdy im kasę da Zdanowska"

  • Gość: Goteno

    0

    Widzew z takim samorządem zawsze będzie miał pod górke. Tylko ratowanie tego ledwo żywego klubu się tu liczy,a to czy drugi Łódzki klub mógłby coś osiągnąć ma się w dupie.

  • Gość: gosć

    0

    @duda1910

    to tez jest promocja. Nie ważne JAK MÓWIĄ, ale ŻE MÓWiĄ :D

    a poważnie: przy takiej promocji wkrótce będzie:

    hasło: Łódź
    odzew: wiocha od Wiśniewskiego i ŁKS-u

  • Gość: gość

    0

    @Gość: Obserwator napisał:

    >> A w 40-latków to głuchy ze ślepym zainwestuje.<<

    ale łysy z wysokim (co widać na zalączonym obrazku) - jak najbardziej

  • duda1910

    0

    Za co miasto płaci Łkesowi?? Za promocję?? Przecież to to robi obciach na całą Polskę!!

  • Gość: gość

    0

    @adikex66

    powiedz to w Sanoku, Nowym Targu, Wloclawku, Gorzowie.

    To, że dla ciebie liczy się tylko skopana - wcale nie znaczy, że inni też tak mają

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX