Skandal w meczu ŁKS - Enegra Czarni! Sędziowie obrażali zawodników! "Potraktowano nas jak kundli"

W ostatnim meczu 16. kolejki ŁKS przegrał z Energą Czarnymi 61:83. Po spotkaniu bardziej niż o wyniku mówiło się jednak o skandalu z udziałem sędziów.
POLECAMY! Kibol Widzewa w areszcie: Pieniądze z 1 proc. podatku na narkotyki

Na pomeczowej konferencji trener ŁKS Piotr Zych i kapitan drużyny Piotr Trepka opowiedzieli o skandalicznych wypowiedziach sędziów, jakie ci mieli kierować pod adresem koszykarzy gospodarzy. - To, że jesteśmy biednym klubem i mamy sytuację jaką mamy, nie znaczy, że mają nas wszyscy dookoła traktować jak jakichś kundli. To co gwizdali panowie, gdy jeszcze mecz był otwarty, jest co najmniej zastanawiające. Pewnie to się na nas odbije gdzieś w następnych meczach, ale musiałem to powiedzieć, bo zawodnicy usłyszeli kilka "ciekawych" zdań - kipiał ze złości Zych.

Podobnie wypowiadał się także Trepka: - Pierwszy raz się spotkałem z czymś takim, a trochę lat już gram. Nie będę oceniał pracy sędziów, bo zawsze mogą popełnić błąd. Ale to co mówili podczas różnych akcji, to po prostu nie zdarza się w jakichś zaułkach w ciemnych bramach. Pierwszy raz coś takiego słyszałem i jest to dla mnie bardzo dużym zaskoczeniem.

Jan Tomaszewski był współpracownikiem SB?

Trepka proszony o przytoczenie obraźliwych słów, odpowiedział: - Najsłabsza co ja usłyszałem - bo koledzy słyszeli o wiele gorsze rzeczy - to sytuacja, gdy miałem wybijać piłkę i poprosiłem sędziego, by się przesunął, bo mi zasłaniał i nie mogłem tego zrobić. Ten odpowiedział mi "spadaj". Może nie była to ordynarna wypowiedź, ale jak może sędzia powiedzieć tak do zawodnika, który wkłada całe serce w grę? Żeby nas traktowano tak jak trener powiedział, czyli jak kundli?

Niedzielny mecz ŁKS z Czarnymi poprowadzili sędziowie Tomasz Trawicki, Dariusz Szczerba i Dariusz Zapolski

Nie tylko PGE i Pepsi Arena, ale też Estadio da Gruz i Kurnik. Zobacz najbrzydsze stadiony ekstraklasy [ZDJĘCIA]