Sport.pl

ŁKS - Zastal. Kibice szydzili ze swojej drużyny. "Lepiej grać na wyjeździe"

- Tak jak w poprzednim sezonie kibice byli naszym szóstym zawodnikiem, tak teraz mogę śmiało powiedzieć, że ich wsparcia nie mamy - mówi po wysokiej porażce z Zastalem Zielona Góra Bartłomiej Szczepaniak, koszykarz ŁKS.
POLECAMY! Najlepsi sportowcy 2011 roku w regionie łódzkim według lodz.sport.pl

W niedzielę ŁKS przegrał we własnej hali z Zastalem 59:91. Dla gospodarzy była to dziewiąta porażka z rzędu i szósta minimum 20 punktami. O ich porażce przesądziła druga połowa - od wyniku 41:46 w ciągu 13 kolejnych minut ŁKS zdobył zaledwie dwa punkty, tracąc przy tym aż 29.

- ŁKS walczył na tyle, na ile było go stać - stwierdził po meczu Marcin Flieger, rozgrywający zielonogórzan. - W pierwszej połowie graliśmy bardzo agresywnie, przez co dawaliśmy rywalom dużo wolnych i nie mogliśmy od nich odskoczyć. W drugiej połowie zmieniliśmy jednak nasze nastawienie - nie graliśmy już tak agresywnie, zagraliśmy za to mądrzej. Myślę, że mecz ustawiła właśnie zmiana naszego sposobu gry w obronie.

Według Piotra Zycha, trenera ŁKS, mecz rozstrzygnął się w trzeciej kwarcie, gdy jego zawodnicy nie wykorzystali czystych sytuacji. - Przeciwnik trafiał za to regularnie i odskoczył na kilkanaście punktów. Później mógł już grać bardzo swobodnie - uważa Zych, który broni swoich podopiecznych. - Może odczucie jest inne, ale uważam, że chłopcy walczyli jak mogli najlepiej. Natomiast w drugiej połowie woleliby pewnie grać na wyjeździe niż w naszej Atlas Arenie.

Sportowa Łódź tonie. Fatalna sytuacja w łódzkich klubach. Dlaczego jest tak źle?

Zych odniósł się w ten sposób do zachowania kibiców. Z każdym meczem do łódzkiej hali przychodzi coraz mniej fanów ŁKS, a niedzielne spotkanie z Zastalem obejrzała zaledwie garstka około 200 osób. W drugiej połowie spora część z nich po seryjnie traconych punktach zaczęła wyśmiewać swoją drużynę. "Gramy do końca, ŁKS gramy do końca" - szydzili kibice na sekundę przed zakończeniem meczu. Wcześniej koszykarze usłyszeli od nich m.in. "co wy robicie, ŁKS co wy robicie?"

Ostro o zachowaniu fanów wypowiedział się Bartłomiej Szczepaniak, który w meczu z Zastalem zdobył dziewięć punktów. - Nie mamy wsparcia ze strony fanów. Jestem wychowankiem klubu i nie boję się tego powiedzieć - tak jak w tamtym roku mogliśmy śmiało powiedzieć, że kibice byli naszym szóstym zawodnikiem, tak teraz na trybunach słychać bardzo różne głosy. Atlas Arena jest duża, ale uwierzcie mi, że na parkiecie to słychać - mówi ze smutkiem koszykarz ŁKS.

I dodaje: - W momencie gdy mieliśmy ciężki moment gry zawsze nas wspieraliście. Teraz śmiało mogę powiedzieć, że tego wsparcia nie ma. Mam nadzieję, że tak jak my mamy słabsze momenty i czasami łatwo oddajemy mecze, tak teraz taki słabszy moment mają kibice, którzy w końcu nas wesprą. Bo choć piłka nie gra, to my tych kibiców nie mamy.

Kolejny mecz w Atlas Arenie ŁKS zagra już w czwartek, gdy do Łodzi przyjedzie PGE Turów Zgorzelec.

Skra, Budowlani, ŁKS Siemens... Cały sport z Łodzi i okolic na Facebooku Łódź - Sport.pl »


Grand Prix Kobiet w Atlas Arenie! Zobacz, jakie piękne siatkarki przyjadą do Łodzi [GALERIA]


Więcej o:
Komentarze (7)
ŁKS - Zastal. Kibice szydzili ze swojej drużyny. "Lepiej grać na wyjeździe"
Zaloguj się
  • suchy1910

    0

    Ciemna masa miasta wspierała swój żałosny klubik w sile 200 bród. Buhahah.

  • zygmunt_brat_abrama

    0

    200 osób - czyżby znowu bili jakiś rekord :)

  • old_lodzer

    0

    oczekujecie, że ludzie bedą przychodzić, płacic za bilety i zdzierać gardła, a wy będziecie grali tak jak gracie ? Człowieku , obudź sie ... Nie nadajecie sie do gry na tym poziomie i tyle ...

  • Gość: wrt

    0

    No to z Turowem pęknie setka

  • rodowity54

    0

    Kolego Szczepaniak. Proszę nie uogólniać! Rzeczywiście garstka tzw. kibiców zachowywała się nie fair. Ale reszcie obecnej na trybunach powinniście być wdzięczni, że przychodzi na te pożal się Boże mecze. Najpierw "be" byli sędziowie, potem Amerykanie, którzy za dużo zarabiali a teraz kibice wg przyslowia o baletnicy. Jesteście za słabi do ekstraklasy ale nikt nie miałby pretensji gdybyście walczyli jak mężczyźni. W sobotę mieliście dobry przykład gdy kibice dziękowali dziewczynom z ŁKS-u za wspanialą ambicję w grze bez 3 podstawowych zawodniczek! Zamiast płakać w rękaw dziennikarzom niech Pan przypomni sobie jak zdobywa się punkty zza linii 7,25m a w wolnych chwilach nauczy niektórych kolegów jak powinno się egzekwować rzuty osobiste i wykorzystywać pozycje 1 na 1 z koszem. Trener do zmiany od zaraz! W takiej formie przegrywaiibyście większość spotkań w I lidze. Powinniście również wyslać podziękowania kolegom z Ameryki bo gdyby nie oni mielibyśmy 0 zwycięstw.

  • ps1103

    0

    Kibic ceni walkę, a tej walki niestety brakuje.
    Panie Szczepaniak Kibic nie jest idiotą i widzi co wy robicie na boisku jak wam się nie chce walczyć to i kibicowi odechciewa się kibicować. Faktycznie w zeszłym sezonie was w każdym meczu wspierał bo i w każdym meczu się angażowaliście, walczyliście przez całe spotkanie!! A w tym sezonie????? Jak walczyliście to i był doping a jak nie walczycie to go nie ma prosta zależność. Bo co to za zespół który przechodzi koło meczu i nic nie jest w stanie pokazać.

  • tadeushek

    0

    Jaki klub tacy kibice.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX