Paweł Sasin drugim zimowym transferem ŁKS. "Dla mnie najważniejsza jest gra"

- Sytuacja finansowa nie ma teraz żadnego znaczenia, bo liczy się wyłącznie aspekt sportowy - deklaruje Paweł Sasin, drugi zimowy transfer ŁKS
POLECAMY! Kibol Widzewa w areszcie: Pieniądze z 1 proc. podatku na narkotyki

We wtorek piłkarze ŁKS rozpoczną zimowe przygotowania do rundy wiosennej. Na treningu powinien pojawić się m.in. Paweł Sasin, który po odejściu z Warty Poznań w poniedziałek późnym wieczorem podpisał kontrakt z ŁKS. Umowa będzie obowiązywać do końca sezonu.

Kilka godzin przed Sasinem roczny kontrakt z ŁKS podpisał były reprezentant Polski Wojciech Łobodziński. Ostatnim klubem 30-letniego skrzydłowego była Wisła Kraków, z której został wyrzucony z powodu zamieszania w aferę korupcyjną. Łobodziński rozwiązał kontrakt z Wisłą w lipcu ubiegłego roku i od tamtej pory pozostawał bez klubu.

Jerzy Walczyk: Odchodzi pan z Warty, która miała walczy o awans do ekstraklasy w tym sezonie. Dlaczego?

Paweł Sasin: - Nie ukrywam, że byłem mocno zaskoczony niedawną decyzją władz klubu, gdyż jesienią zagrałem we wszystkich spotkaniach. Nikt w Warcie nie miał wtedy do mnie żadnych pretensji. Nie słyszałem, że gram słabo, albo nie realizowałem założeń taktycznych. Myślę, że o moim odejściu zadecydowały inne względy.

Jakie?

- Nie wiem, ale domyślam się, że być może finansowe.

Przychodzi pan z kolei do ŁKS, który nie należy do krezusów?

- Doskonale zdaję sobie sprawę, jaka jest sytuacja łódzkiego klubu. Dla mnie nie ma ona teraz żadnego znaczenia, bo liczy się wyłącznie aspekt sportowy. Przy wyborze oferty zaważyło to, że w Łodzi będę mógł dużo grać. Czuję się na tyle silny, że nie obawiam się rywalizacji o miejsce w wyjściowej jedenastce ŁKS.

Trener Ryszard Tarasiewicz uważa, że wzmocni pan prawą obronę.

- Szanuję opinię trenera, ale nie wiem, czy będę do końca tym idealnym kandydatem. Najlepiej bowiem czuję się jako skrajny pomocnik. Mogę jednak z konieczności zagrać na prawej obronie.

Najśmieszniejsze, najdziwniejsze i najbardziej brutalne walki MMA w historii [WIDEO]