Szef ŁKS o upadłości: To nie próba szantażowania miasta

Właściciele ŁKS-u spotkają się dziś o godz. 13 z prezydent Łodzi Hanną Zdanowską. Będą rozmawiać o sytuacji spółki i planowanym ogłoszeniu upadłości
Przed godz. 10 zakończyło się inne spotkanie działaczy sportowych z władzami miasta. Właściciel ŁKS-u Filip Kenig oraz Marcin Chudzik z Budowlanych Łódź rozmawiali z wiceprezydentem Łodzi Krzysztofem Piątkowskim i dyrektor wydziału sportu Urzędu Miasta Łodzi Luizą Staszczak-Gąsiorek o pieniądzach na promocję miasta poprzez sport.

Po spotkaniu Kenig poinformował, że rozmowy dotyczyły przyspieszenia wypłaty pieniędzy z programu promocji przez sport. - Nie chodzi tylko o ŁKS, ale też o Widzew, Budowlanych Łódź i inne łódzkie kluby, których sytuacja jest ciężka, stąd rozmowy o wcześniejszym uruchomieniu środków.

O problemach ŁKS Kenig będzie dopiero rozmawiać z prezydent Hanną Zdanowską o godz. 13.

Skąd pomysł spotkania? - Musimy wreszcie skończyć z fikcją. Nie można wydawać więcej pieniędzy, niż się zarabia. To dotyczy większości klubów sportowych. Nas nie stać na dokapitalizowanie spółki, dlatego nie widzimy dalszej możliwości działania. To wynika z ekonomicznego rachunku. Zawsze powtarzałem, ze jestem właścicielem ŁKS tylko sensu stricte, bo to klub wszystkich łodzian i całego miasta. Przez ostatnie dwa lata na barki moje oraz Kuby Urbanowicza i Jarka Turka spadł ciężar prowadzenia klubu, ale najzwyczajniej w świecie nie dajemy już rady. Uważam, ze postąpiłem fair, że przedstawiłem sytuację piłkarzom, kibicom i teraz władzom miasta. To nie forma szantażu, czy próba wymuszenia. Władze miasta przez dwa lata nie dotrzymywały obietnic, które zostały nam złożone w momencie przejęcia spółki sportowej. To umowa ustna, która nie została dotrzymała. Wciąż brakuje nam obiecanej wtedy kwoty.

Co miasto powinno teraz zrobić? - Nie chodzi nam o rozłożenie długu klubu wobec miasta na raty. Nie chodzi nam też o doraźną pomoc, ale o rozwiązanie systemowe.

Właściciele ŁKS podtrzymują jednak decyzję o ogłoszeniu upadłości. - Nie widzę innej możliwości, chyba że znajdzie się inwestor, który klub natychmiast przejmie. Cały czas mam włączony telefon i czekam na konkretne propozycje. Możemy wprawdzie pożyczyć pieniądze, ale należy pamiętać, że później dług trzeba oddać. Musi być ktoś, kto w klub zainwestuje.

Według Keniga sytuacja finansowa jest zdecydowanie lepsza, niż kiedy klub przejmowała jego firma Tilia. - Po ugodach z piłkarzami to niecałe dwa miliony złotych. Koszty utrzymania klubu to suma rzędu 700 tysięcy miesięcznie. Przychody klubu, na które można liczyć, minus to, co należy wydać, daje nam ponad dwa miliony złotych - tłumaczy udziałowiec. - Pozostaje jeszcze zadłużenie około 1.4 miliona, ale prowadzimy postępowanie ugodowe z wierzycielami.

Kenig ujawnia, że wiosną 2010 roku, początkowe zadłużenie wynosiło cztery miliony, który następnie urosło do sześciu. - Wyłożyliśmy dziewięć milionów, dlatego nie mamy już dalszych możliwości finansowania.

Kenig zadeklarował, że nie zamierza z miastem rozwiązywać umowy kupna akcji sportowej spółki. - Kupując klub, zobowiązaliśmy się przez trzy lata utrzymać drużynę na poziomie nie niższym, niż pierwsza liga. Jeżeli nie zostanie nam odebrana licencją, a klub ogłosi upadłość, to drużyna dalej może grać w lidze choćby juniorami - dodał na koniec.

Zobacz także
  • Zbiórka pieniędzy na ŁKS. Filip Kenig: Pokażemy kibicom, skąd się biorą nasze problemy
  • Skontrolowali stadion przy al. Unii. ŁKS będzie mógł grać!
  • T-Mobile Ekstraklasa. Piłkarze ŁKS rozegrają sparing
Komentarze (14)
Szef ŁKS o upadłości: To nie próba szantażowania miasta
Zaloguj się
  • Gość: gość

    Oceniono 6 razy 6

    bo rzeczywiście - to nie jest PRÓBA szantażowania miasta - to jest SZANTAŻOWANIE MIASTA

    DAJDAJDAJ - ŚMIECH NA CAŁY KRAJ

  • cccv

    Oceniono 3 razy 3

    Kenig,znalazł się wojownik o kasę dla Widzewa,myślał by kto...
    "Zawsze powtarzałem, ze jestem właścicielem ŁKS tylko sensu stricte, bo to klub wszystkich łodzian i całego miasta" to zle powtarzałeś, jestem łodzianinem i to nie jest mój klub a tym bardziej nie chce mieć z nim nic wspólnego,a czy całego miasta? Sprawdź frekwencje na stadionie przy dworcu Kaliska,to może się ogarniesz i nie będziesz bajek opowiadał poważnym mieszkańcom naszego miasta
    daj! daj! daj!, śmieje się z was cały kraj

  • wojcikmarcin

    Oceniono 5 razy 3

    merry (gość) 2012-01-23 14:25 DLACZEGO MIASTO ŁÓDŹ MA DAWAĆ KASĘ NA KLUB KTÓRY PODATKI PŁACI NA CYPRZE??????
    W dniu 9 listopada 2011 roku została podpisana umowa, zgodnie z którą Tilia S.A. sprzedała spółce
    Snoxell Sports Investments Sp. z o. o. wszystkie posiadane przez siebie akcje (tj. 10.843.713 akcji)
    Łódzkiego Klubu Sportowego Spółka Akcyjna z siedzibą w Łodzi. Umowa ta zakłada natychmiastowe
    przeniesienie własności przedmiotu umowy oraz dokonanie wpłaty ceny za akcje na rzecz Tilia S.A.
    w dwóch transzach, z których pierwsza powinna zostać wpłacona do 31 lipca 2012, zaś druga do 31
    lipca 2013 roku.
    Snoxell Sports Investments Sp. z o. o. jest spółką zależną od Snoxell Limited, spółki prawa
    cypryjskiego, która jest głównym akcjonariuszem spółki Tilia SA.

    Znalezione na innym portalu - Może to ktoś zweryfikować?

  • obiektor1

    Oceniono 9 razy 3

    To po co utrzymywać sztucznie taki twór w ekstraklasie, klub którego zawsze trzeba dotować, dokładać do nich. A kim oni są, świętymi krowami? Kluby padały, padają i padać będą! Jak się nie umie zarządzać a do tego jest się z biednego miasta to cóż...Pani prezydent mam nadzieję, że się nie ugnie pod tym szantażem, bo w Łodzi są ważniejsze wydatki niż ŁKS, ich miejski stadion itd..A co z dziurawymi drogami?a co ze starymi tramwajami?a co z zamykanymi szkołami? co ze żłobkami? itd,itp...No ale syn Pani Prezydent to dresiarz z ŁKS więc kto wie, może zachcianki synalka są ważniejsze od realnych problemów Łodzi....

  • suchy1910

    Oceniono 4 razy 2

    Kenig jesteś złym człowiekiem tak samo jak premier!

  • Gość: chn

    Oceniono 8 razy 2

    Po co to spotkanie ze Zdanowską ? Pożebrać poszedł Kenig chyba .... Idź człowieku pod kościół lub na skrzyżowanie. Nie różnicie się niczym od rumunów spod kościoła !!!!! My obywatele nie będziemy płacili za wasze nie udolne próby ratowania tego tworu, są inne ważniejsze sprawy. Tak samo stadion, po co on jest potrzebny ?dla 3tysięcy ludzi, albo może pierw oddajcie milion za dzierżawę obecnego ? Farsa, farsa !!! Daj, Daj, Daj i tak do zajebania co rok .....

  • Gość: marek

    Oceniono 3 razy 1

    Oni nie chcą dawać kasy na ten klub i idą z prozbą do miasta o pieniądze które im się NALEŻĄ. A co po tym sezonie pieniążki z C+ i nara ŁKSie?
    Sportowo(po odejściach piłkarzy) i finansowo ŁKS nie zasługuje na ekstraklase. Trzeba klub prowadzić na normalnych zasadach w lidzę na którą ich stać.

  • Gość: paweł

    Oceniono 4 razy 0

    w Łodzi biznes tylko robi kasę a sponsoruje gdzie indziej.

  • kalinka1977

    Oceniono 4 razy 0

    oooo juniorami..... i to super informacja hahahahha

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX