Andrzej Voigt, prezes ŁKS, po meczu z Polonią: - Stać nas na środek tabeli

Mimo porażki ŁKS z Polonią 0:2 Andrzej Voigt był zadowolony z występu swojej drużyny
Jerzy Walczyk: Nie tak chyba wyobrażał pan sobie debiut w wielkiej piłce?

Andrzej Voigt: Zaskoczę pana, bo jak na mecz z drużyna, która idzie na mistrza Polski, było bardzo dobrze. Widać było ogromne zaangażowanie, wszystkich zawodników, dlatego jestem dobrej myśli.

Było sporo jednak błędów, szczególnie w drugiej połowie spotkania

- Nie zgadzam się. W pierwszej połowie powinniśmy prowadzić 2:1, ale nie wykorzystaliśmy okazji. Po przerwie zgodzę się, że było widać różnice w szybkości, która sprawiła, ze Polonia miała kilka groźnych sytuacji bramkowych. Rywale mogli wygrać wyżej, ale nie wygrali. Piłka polega na strzelaniu bramek, a tych poloniści zdobyli tylko dwie.

Niedawno zapowiadał pan, że do drużyny dołączą kolejni piłkarze. Kiedy przyjadą?

- W następnym tygodniu, bo ostatni czas, aby sprowadzić nowych graczy i wkomponować ich w drużynę.

Czy ŁKS będzie w stanie się utrzymać w ekstraklasie?

- Proszę zauważyć, że kilku zawodników jeszcze nie zagrało. Dla nas było to pierwsze też spotkanie na normalnej murawie w tym roku, dlatego wierzę, ze drużyna będzie w środku tabeli na koniec sezonu. Nie jestem optymistą, ale realistą, dlatego jestem pewny, że tak się stanie