Arkadiusz Onyszko, trener bramkarzy ŁKS po meczu z Cracovią: - Velimirović był bez szans!

- Pavle Velimirović nie zawinił przy golach dla Cracovii - uważa Arkadiusz Onyszko, trener bramkarzy ŁKS.
Rozmowa z Arkadiuszem Onyszko

Jerzy Walczyk: Czy Pavle Velimirović w meczu z Cracovią mógł zachować się lepiej przy stracie drugiego gola?

Arkadiusz Onyszko: - Uważam, że nie miał żadnych szans. Przy pierwszej bramce też miał trudną sytuację, bo piłka leciała na wysokości głów zawodników, dlatego musiał czekać do ostatniej chwili. Ostatnio nawet bramkarz Legii Warszawa Dusan Kuciak, który uważany jest za jednego z najlepszych w ekstraklasie też miał spore problemy z obroną takich.

Przy pierwszym golu było widać, że spóźnił się z obroną, bo cały czas miał kłopoty z kontuzjowanym udem, po ostrym wejściu Ntibazonkizy.

- Pytałem Pavle w przerwie, czy jest gotowy na sto proc. kontynuować grę. Nie usłyszałem negatywnej odpowiedzi, dlatego nie będę teraz dyskutował na temat, czy miał problem z nogą.

Czyli przy obu bramkach nie zawinił?

- Uważam, że zagrał bardzo poprawne spotkanie. Do tej pory przeprowadziliśmy trzy treningi, dlatego nie było jeszcze zbyt wiele czasu na zajęcia specjalistyczne. Widzę jednak, że Pavle ma naprawdę spory potencjał.

Do zdrowia wraca Bogusław Wyprało, dlatego przed meczem z Górnikiem Zabrze będzie miał pan dylemat. Który z nich zagra od pierwszej minuty w meczu z Górnikiem Zabrze?

- Przed spotkaniem z Cracovią Bodzio miał grypę jelitową, był mocno odwodniony, stąd decyzja, aby zagrał Velimirović. Nie wiem na kogo postawię w sobotnim meczu. Mam jeszcze cały tydzień na dokonanie wyboru.

Więcej o: