"Przegraliśmy na własne życzenie" - wypowiedzi po porażce ŁKS z Siarką

- Może to zabrzmi zuchwale, ale przegraliśmy ten mecz na własne życzenie - mówi po porażce z Siarką Jezioro Tarnobrzeg Piotr Zych, trener ŁKS Łódź.
Zdecydowanym faworytem spotkania w Tarnobrzegu byli gospodarze, którzy po 28. kolejkach wyprzedzali zamykających tabelę łodzian o dziewięć punktów. Gościom przez większość meczu udawało się jednak prowadzić z rywalem wyrównaną walkę, a do przerwy drużyny schodziły przy remisie 42:42. Na początku trzeciej kwarty ŁKS stracił jednak 12 punktów z rzędu i mimo ambitnej walki oraz zmniejszenia straty do czterech punktów (74:78) nie zdołał już odwrócić losów spotkania.

- Może zabrzmi to zuchwale, ale myślę, że przegraliśmy ten mecz de facto na własne życzenie. Przy 19 stratach, 19 posiadań piłki więcej miała Siarka. To jest jeden element, który zadecydował - mówił po meczu Piotr Zych, trener ŁKS. - Drugi, to przegrana walka o piłki na własnej tablicy [Siarka miała aż 18 zbiórek w ataku - przyp. red.], a trzeci to początek trzeciej kwarty, gdy Siarka zagrała bardzo szybkim atakiem i osiągnęła przewagę, która została już do końca.

Dariusz Szczubiał, trener Siarki: - Cieszy przede wszystkim zwycięstwo, gra trochę mniej. Mieliśmy bardzo małą skuteczność w rzutach za trzy punkty - trafiliśmy zaledwie dwa razy na 25 prób, nie wiem czy to nie rekord. Na szczęście przeciwnik również nie wzniósł się na wyżyny swoich umiejętności i dzięki temu dwa punkty zostały u nas.

Skra, Budowlani, ŁKS Siemens... Cały sport z Łodzi i okolic na Facebooku Łódź - Sport.pl »