Początek domowej serii, czyli koszykarze ŁKS grają ze Śląskiem Wrocław

Z ostatnich sześciu spotkań koszykarze ŁKS aż pięć rozegrali na wyjeździe. Od środowego meczu ze Śląskiem Wrocław ta tendencja się odwróci.
W ostatniej serii gier podopieczni Piotra Zycha przegrali w Poznaniu z PBG Basketem 68:87. - Zagraliśmy bardzo słabo, i to pod każdym względem. Nie można wygrać spotkania prezentując się w taki sposób - mówił po spotkaniu trener ełkaesiaków. Dla łodzian pojedynek w Poznaniu był drugim z rzędu meczem wyjazdowym, a piątym w ostatnich sześciu kolejkach.

Na szczęście mordercza wyjazdowa seria dobiegła już końca. Do zakończenia rozgrywek koszykarze z al. Unii zdecydowaną większość meczów zagrają w Łodzi - przed własną publicznością wystąpią w aż sześciu z ostatnich ośmiu spotkań. - Musimy się na nie zmobilizować. Będziemy walczyć do końca - zapowiada Bartłomiej Szczepaniak, rzucający ŁKS-u.

Pierwsze domowe spotkanie ełkaesiaków czeka już w środę, gdy o godz. 19.30 zmierzą się w Atlas Arenie ze Śląskiem. Koszykarze z al. Unii rozegrają w Atlas Arenie również trzy kolejne mecze - z Kotwicą Kołobrzeg (25 marca), AZS Politechniką Warszawską (28 marca) i Polpharmą Starogard Gdański (1 kwietnia).

Wracając do środowego meczu, jego zdecydowanym faworytem są wrocławianie, którzy prowadzą w dolnej części tabeli i są już niemal pewni awansu do fazy play-off. O różnicy dzielącej oba zespoły świadczy nie tylko 17 punktów przewagi Śląska, lecz także wyniki z pierwszej fazy sezonu. Oba spotkania zakończyły się wyraźną przegraną ŁKS-u, który stracił w nich aż 38 punktów mniej.

Skra, Budowlani, ŁKS Siemens... Cały sport z Łodzi i okolic na Facebooku Łódź - Sport.pl »