Koszykarze ŁKS grają z Kotwicą Kołobrzeg. Przyszedł czas na młodych

Niedzielnym meczem z Kotwocią Kołobrzeg koszykarze ŁKS zainaugurują rundę rewanżową drugiego etapu rozgrywek.
W ostatniej kolejce ŁKS przegrał we własnej hali ze Śląskiem Wrocław 64:86. Spotkanie to zakończyło pierwszą rundę rywalizacji drużyn walczących w dolnej połówce tabeli. Z siedmiu rozegranych meczów łodzianie przegrali aż sześć, z każdą kolejką coraz bardziej zagrzebując się na ostatnim miejscu w tabeli. W obecnym sezonie ełkaesiacy przegrali łącznie aż 27 z 31 spotkań, a szanse na to, że do końca rozgrywek powiększą dorobek zwycięstw są bardzo mało.

W ŁKS-ie od dłuższego czasu przyjęli zasadę, że skoro nie mogą liczyć na zbieranie wygranych, to niech chociaż młodzi zawodnicy zbierają doświadczenie. Z każdym meczem młodzi gracze dostają coraz więcej minut, a najlepszym tego przykładem jest ostatnie spotkanie ze Śląskiem. - Myślę, że dla nas jedynym pozytywem było to, że pojawili się w nim młodzi gracze. Pierwsze punkty zdobył Marcin Kuczmera, a Dominik Bińkowski [zdobył pięć punktów - przyp. red.]dostał 10 minut. W końcówce na parkiecie byli sami juniorzy plus bardzo młody Krzysiek Sulima - zauważa Piotr Zych, trener ŁKS-u.

W najbliższej kolejce ełkaesiacy zmierzą się w Atlas Arenie z dziewiątą w tabeli Kotwicą Kołobrzeg, która walczy o jedno z dwóch miejsc premiowanych awansem do fazy play-off. Szanse na zwycięstwo mają więc bardzo małe, o czym świadczy chociażby ostatni mecz obu drużyn, wygrany przez Kotwicę aż 27 punktami. Wydaje się więc, że po raz kolejny jedynym pozytywem z meczu ŁKS-u może być ogrywanie młodych.

Spotkanie z drużyną z Kołobrzegu rozpocznie się w niedzielę o godz. 18.