Sport.pl

Prezes ŁKS wysyła pismo do szefa sędziów PZPN. "Sędziowanie meczu było wysoce krzywdzące"

- Proszę o wyjaśnienie kryteriów przydzielenia tego meczu panu Marcinowi Borskiemu, który w przeszłości był pracownikiem KGHM - napisał w piśmie do szefa sędziów PZPN Andrzej Voigt, prezes ŁKS Łódź. To efekt kontrowersyjnych decyzji arbitra, który w 90. min podyktował rzut karny dla Zagłębie, dający lubinianom niezwykle cenne zwycięstwo.
W piątek piłkarze ŁKS przegrali przy al. Unii z Zagłębiem 1:2. Decydującą o porażce bramkę stracili w 90. min po rzucie karnym, podyktowanym przez Borskiego za faul na Adamie Banasiu. Po meczu na konferencji prasowej - po raz drugi w sezonie - pojawił się menadżer gospodarzy. Piotr Świerczewski nie ukrywał oburzenia pracą arbitra. Zarzucił mu, że jest byłym pracownikiem Kombinatu Miedziowego w Lubinie. - I dlatego ten pan nie może sędziować takich meczów, jak nasz z Zagłębiem. Nie mówię o jego umiejętnościach sędziowskich, które moim zdaniem są słabe, ale w ogóle nie powinien być wyznaczony do prowadzenia takiego spotkania - mówił zdenerwowany.

W środę w sprawie sędziowanie piątkowego meczu głos zabrał Andrzej Voigt. Oto treść pisma prezesa ŁKS, które wysłał do Zbigniewa Przesmyckiego, szefa Kolegium Sędziów PZPN. "Zwracam się z prośbą o wyjaśnienie przez stosowne osoby i piony kontrolne w PZPN i Ekstraklasie SA bardzo kontrowersyjnej i krzywdzącej Łódzki Klub Sportowy sytuacji, która miała miejsce podczas meczu 23. kolejki T-Mobile Ekstraklasy ŁKS Łódź - Zagłębie Lubin.

Decydującym dla losów spotkania było podyktowanie przez sędziego Marcina Borskiego rzutu karnego w doliczonym czasie gry. Po wielokrotnej analizie spornej sytuacji, a także kilku innych decyzji pana sędziego podjętych w trakcie całego spotkania (głównie w jego początkowej fazie), nie sposób uciec od stwierdzenia, że sędziowanie meczu było wysoce krzywdzące dla naszego zespołu.

Proszę również o wyjaśnienie kryteriów przydzielenia tego meczu panu Marcinowi Borskiemu, który w przeszłości był pracownikiem KGHM.

Moim zdaniem desygnacja takiej osoby do prowadzenia bardzo ważnego dla obu stron meczu wzbudza niepotrzebne emocje i podejrzenia".

Co na to Przesmycki? Jak już pisaliśmy wcześniej, w rozmowie z "Faktem" szef sędziów PZPN stanął w obronie Borskiego. - Nie doszukujmy się wszędzie spisków. Borski pracował dla KGHM dziewięć lat temu. Jeśli szkoleniowiec ŁKS chce mieć pretensje o porażkę z Zagłębiem, niech wini przede wszystkim swoich piłkarzy. Karny dla lubinian był ewidentny, nie doszukujmy się wszędzie podtekstów - powiedział Przesmycki.

Więcej o:
Komentarze (14)
Prezes ŁKS wysyła pismo do szefa sędziów PZPN. "Sędziowanie meczu było wysoce krzywdzące"
Zaloguj się
  • nakahed90

    Oceniono 22 razy 6

    Szkoda, że w tym meczu nie wspomniał nic o tym jak sędzia Gil wydrukował im remis w meczu z Cracovią...

  • karlos1906

    Oceniono 11 razy 5

    A Pan Świerczewski przed meczem nie wiedział kto będzie sędziował??

  • sebaswcom29

    Oceniono 14 razy 4

    Przesmycki rzut karny zakwestionowali wszyscy (nie liczac dziennikarzy, ogladasz tv canal+ lige+extra p. Przesmycki ) poza oczywiscie wami dla was karny byl ewidentny, powtorki mowia cos zupelnie innego niech pan, panie wszystkowiedzacy spojrzy troche dokladniej i obiektywniej bo to juz nie chodzi o zabrane punkty w koncowce ale nawet o obiektywna ocene zdarzenia), stara ukladowa w PZPKopanej ten zwiazek jest caly do wymiany od p. Lato poczawszy na panu panie Przesmycki skonczywszy trzymacie sie kurczowo swojego lapowkowego stolka i tak bedziecie trzymac poki smierc was nie rozlaczy. Media mowia tak ale nietykalne lesne dziadki z PZPKopanej i tak maja zawsze racje.

  • Gość: gość

    Oceniono 4 razy 2

    a może przyczyną porażki jest były pracownik KGHM - Świerczewski9. Nie pracował tam 9 lat temu jak Borski, tylko dwa lata temu.

    Jak Gil wam dał lewego karnego to było ok, co dajdajki?

  • 50riko55

    Oceniono 4 razy 2

    Wiecznie ten ŁKS i jego pretensje do Zagłębia !!!
    Jak nie zawsze "trzeźwo" myślący Tomaszewski wygłaszający na temat tej drużyny Achy i Ochy to teraz inni ze Świerczewskim na czele szukają przyczyn swojej porażki.
    A ona jest ewidentna.
    POZIOM A- KLASY w tym ŁKS-ie.Tyle i aż tyle !!

  • Gość: johnny

    0

    jakos po meczu z cracovia nie prostetowal hehe

  • Gość: leśny dziadek

    Oceniono 2 razy 0

    fajno. Ostatnio w naszej toalecie na Miodowej występują braki, to będzie czym je uzupełnić

  • Gość: joza.1971

    Oceniono 2 razy 0

    Powinien być wyznaczany sędzia od sędziów,którego weryfikuje sędzia sprawdzający życiorysy,jego zaś sprawdzają sądy,sędziów w sądach sprawdza minister sprawiedliwości,który konsultuje się z premierem,ktory wysyła zapytanie do parlamentu europejskiego,a ten pyta FIFE,czy sędzia figuruje w rejestrze sędziów.Biorąc pod uwagę,że każda z instytucji ma 30dni na odpowiedż(liczy się data stępla)i zwrotne potwierdzenie odbioru,to PZPN aby zdążyć powinien rozpocząc procedurę wyznaczenia sędziego na mecz ŁKS-ZAGLĘBIE w 2009.Przy takim systemie doboru żaden Kręcina by nie namieszał,a Świerczewskiemu pozostałyby tylko warunki pogodowe.Problemem jest tylko skład Ekstraklasy na 3 lata przed rozgrywkami.

  • Gość: PSS 2009 Bedoń

    Oceniono 2 razy 0

    Przesmycki,

    dajdajdaj "sędziego G" dyktującego lewe karne - na każdy mecz PSS-a , bo już powiedziałem żonie i dziennikarzxom, że się utrzymamy i nie chcę wyjść na głupka. A Borski może sobie sędziować mecze w Łodzi, ale po drugiej stronie torów.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX