Sport.pl

ŁKS pokonał AZS i odniósł drugie zwycięstwo z rzędu. Po raz pierwszy w sezonie!

W meczu dwóch najsłabszych drużyn Tauron Basket Ligi ŁKS Łódź pokonał AZS Politechnikę Warszawską. Tym samym podopieczni Piotra Zycha po raz pierwszy w sezonie wygrali dwa spotkania z rzędu.
W poprzedniej kolejce ŁKS pokonał nieoczekiwane Kotwicę Kołobrzeg, odnosząc tym samym piąte zwycięstwo w sezonie i drugie w ostatnich pięciu meczach. - Mamy bardzo młodych chłopaków w zespole i ci chłopcy mają spore wahania formy. Czasami uda nam się jednak skonsumować tę pracę, którą wykonujemy na treningach i odnieść jakieś zwycięstwo - mówił po meczu Piotr Zych, trener ŁKS.

Przed kolejnym spotkaniem można było mieć nadzieję, że łodzianie sprawią kolejną niespodziankę. W środę do Atlas Areny przyjechał bowiem AZS Politechnika Warszawska, czyli drugi z beniaminków, który w Tauron Basket Lidze radzi sobie niewiele lepiej od ełkaesiaków.

Już pierwsza kwarta pokazała jednak, że o drugą z rzędu wygraną ŁKS będzie bardzo trudno. Co prawda przez pierwsze minuty trwała walka punkt za punkt, ale w połowie kwarty goście zdobyli dziesięć kolejnych punktów i objęli prowadzenie 21:11. W drużynie z Warszawy kapitalne minuty rozgrywał Michał Nowakowski, który zdobył 11 z pierwszych 17 punktów, a w pierwszej kwarcie zaliczył aż pięć zbiórek.

Na początku drugiej kwarty warszawienie powiększyli przewagę do 12 punktów, ale ambitnie grający gospodarze odrobili straty jeszcze przed przerwą. Ważne punkty zdobyli Michał Michalak i Piotr Trepka, a przede wszystkim Paweł Malesa, który do przerwy rzucił 12 punktów. To właśnie dzięki jego trójce na niecałą minutę przed przerwą ŁKS objął pierwsze prowadzenie w meczu (38:37). ŁKS wyszedł na prowadzenie również dzięki agresywniejszej grze w obronie - w drugiej kwarcie gospodarze zebrali z tablicy aż 13 piłek, czyli o siedem więcej od AZS.

Trzecia kwarta rozpoczęła się dla ełkaesiaków idealnie, a punkty Malesy i Trepki powiększyły ich prowadzenie do pięciu punktów. W kolejnych minutach łodzianie zaczął jednak popełniać mnóstwo błędów (kroki, proste straty, złe rozegranie) i gdyby grali z lepszym rywalem ich przewaga byłaby już tylko wspomnieniem. Na szczęście AZS grał równie słabo, przez co na tablicy wyników wciąż utrzymywało się kilkupunktowe prowadzenie gospodarzy. Pierwsi przebudzili się goście, którzy po kolejnej dziesięciopunktowej serii wygrywali 56:52. Za chwilę jeszcze lepszą serią popisali się jednak łodzianie, którzy głównie dzięki dobrej grze Michalaka i Krzysztofa Sulimy zdobyli 20 kolejnych punktów. Dzięki temu koszykarze ŁKS uzyskali 16-punktowe prowadzenie i byli już pewni, że pierwszy raz w sezonie wygrają dwa spotkania z rzędu. Pod koniec ełkaesiacy przeprowadzili jeszcze kilka widowiskowych atrakcji, które zostały nagrodzone brawami przez nielicznie zgromadzoną publiczność.

Oby koszykarze z al. Unii dostawali brawa coraz częściej i od coraz większej liczby kibiców. Najbliższą okazję ku temu będą mieli już w weekend, gdy w Atlas Arenie zmierzą się z Polpharmą, którą na początku marca pokonali w Starogardzie Gdańskim 79:73. Powtórka w Łodzi mile widziana.

ŁKS - AZS 81:66

Kwarty: 19:26, 19:11, 23:19, 20:10

ŁKS: Malesa 19, Michalak 14, Trepka 13, Sulima 12, Dłuski, Bartoszewicz po 9, Szczepaniak 3, Zyskowski 2

AZS: Nowakowski 16, Kucharek 11, Pełka, Wilczek po 10, Mokros 8, Kowalczyk 5, Zięba, Popiołek po 3.

Więcej o:
Komentarze (2)
ŁKS pokonał AZS i odniósł drugie zwycięstwo z rzędu. Po raz pierwszy w sezonie!
Zaloguj się
  • 8c

    Oceniono 3 razy 1

    Widzisz Szymonie B. jak chcesz to potrafisz chociaż piszesz " Pod koniec ełkaesiacy przeprowadzili jeszcze kilka widowiskowych atrakcji " a według mnie powinno być < Jedna z ostatnich akcji I połowy oraz kolejna z III kwarty wzbudziły aplauz (nielicznej niestety ) publiczności. Naprawdę dla takich zagrań warto przychodzić na mecz ŁKS ŁÓDŹ > Tak więc widać poprawę w twoim tekście ale długa droga przed tobą .Ćwicz Szymonie B. ćwicz ( pisanie artykułów )
    PS. Naucz się , że Ty masz PISAĆ artykuły a nie kopiować z :Faktu,Dziennika,fansów i innych .
    Kopiowanie i wymyślanie zostaw Jerzemu W. ,Bartłomiejowi D. ,Jarosławowi B.
    Ci chłopcy robią to już od dawna a nie tędy droga dla ciebie

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX