Sport.pl

Koszykarz ŁKS zagra w USA z największymi talentami świata. "W ten sposób można sobie utorować drogę do NBA"

- Czy wierzę w grę w NBA? Jakbym nie wierzył, to by cała moja kariera nie miała sensu - mówi w rozmowie z Łódź.sport.pl Michał Michalak. 19-letni supertalent z ŁKS odlicza już dni do wylotu do USA, gdzie wystąpi w niezwykle prestiżowym meczu dla najbardziej zdolnych koszykarzy świata.
Nike Hoop Summit to coroczna impreza, do której zapraszani są najzdolniejsi koszykarze świata do lat 20. O jej prestiżu najlepiej świadczy fakt, że brali w niej udział m.in. Derrick Rose, Dirk Nowitzki i Kyrie Irving, nr 1 ubiegłorocznego draftu. Rok temu wystąpił w niej Mateusz Ponitka, a tym razem wyróżnienie to spotkało Michalaka. Obaj byli filarami reprezentacji Polski, która w 2010 r. sięgnęła po wicemistrzostwo świata do lat 17.

Koszykarz ŁKS-u został powołany do kadry Reszty Świata, która 7 kwietnia w hali Portland Trail Blazers zmierzy się z drużyną złożoną z młodych gwiazd z USA. Przed meczem Michalak przez tydzień będzie ćwiczył pod okiem amerykańskich trenerów.

15 najlepszych zagrań z ubiegłorocznego Nike Hoop Summit. Wśród nich znalazły się m.in. dwie akcje Ponitki. Czy z równie dobrej strony pokaże się Michalak?

Rozmowa z Michałem Michalakiem*

Szymon Bujalski: Jak dowiedziałeś się o tym, że wyjedziesz do Portland?

Michał Michalak: Przez internet dostałem zaproszenie od firmy Nike. Wiedziałem już wcześniej, że mogę znaleźć się w kadrze Reszty Świata, więc w pewien sposób byłem na to przygotowany. Ale i tak po otrzymaniu oficjalnego zaproszenia bardzo się ucieszyłem. Na szczęście na mój wyjazd zgodził się klub, dzięki czemu w niedzielę będę mógł wylecieć do Stanów.

Jak podchodzisz do tego wyjazdu? Czego się po nim spodziewasz?

- To dla mnie wielkie wyróżnienie i bardzo duża szansa. Chciałbym ją wykorzystać i pokazać się z dobrej strony nie tylko w trakcie meczu, lecz także podczas całego tygodnia treningów, jakie mnie tam czekają.

Stawiasz sobie za cel grę w NBA?

- Wiadomo, że każdy koszykarz chciałby osiągnąć ten szczyt i grać w najlepszej lidze świata. Na razie jest jednak do tego bardzo daleka droga. To jest tylko zaproszenie na jeden mecz, więc nie ma co popadać w hurraoptymizm. Samo zaproszenie jest niczym. Muszę jeszcze się tam dobrze zaprezentować, a później wykorzystać zdobyte doświadczenie w codziennej pracy. Bo żeby dojść na szczyt potrzeba przede wszystkim bardzo dużo pracy i wysiłku.

Wierzysz jednak w to, że stać cię na grę za Oceanem?

- Jakbym nie wierzył, to by cała moja kariera nie miała sensu. W koszykówce chcę osiągnąć jak najwięcej, więc staram się z każdym kolejnym treningiem, z każdym rokiem robić coraz większe postępy. Nie wiem jak się rozwinie moja kariera, ale mam nadzieję, że jak najlepiej. A czy ostatecznie uda mi się dostać do NBA? Zobaczymy.

Z pewnością wyjazd na Summit jest dla ciebie olbrzymią szansę, by się do tego przybliżyć. Przez tę imprezę przewinęło się wielu znanych zawodników, jak choćby Dirk Nowitzki czy Kyrie Irving.

- Na pewno jest to bardzo ważne wydarzenie w młodzieżowej koszykówce w Stanach, a myślę, że również i na świecie. Grało tam bardzo wielu zawodników, którzy teraz są w NBA. Jak widać jest więc to jakiś sposób, żeby pokazać się za Oceanem i utorować sobie drogę, która kiedyś może doprowadzić do NBA. Tym bardziej że na meczu będzie wielu skautów.

Zmieniając nieco temat - jak się czujesz po powrocie do Łodzi?

- Bardzo dobrze. Świetnie mi się współpracuje z kolegami, a do tego ostatnio wygraliśmy dwa mecze z rzędu i przełamaliśmy złą serię. Jeśli chodzi o mnie, to cieszę się z szansy, którą dostałem w ŁKS-ie, teraz staram się ją wykorzystać, odwdzięczyć za zaufanie i po prostu grać jak najlepiej.

Widzisz siebie w przyszłym sezonie wciąż grającego w ŁKS-ie czy jednak chciałbyś spróbować sił w lepszym klubie?

- Dzisiaj nie wiem ani jaka będzie przyszłość klubu, ani moja. Myślę, że wszystko rozstrzygnie się po sezonie, wtedy będzie czas na spokojne przemyślenia. Na razie się nad tym nie zastanawiam, wszystkie opcje są możliwe. Burza mózgów czeka nas pewnie dopiero za dwa tygodnie.

I jeszcze raz na zakończenie - ostatnio grałeś w niemal pustej hali w meczu dwóch najsłabszych drużyn polskiej ligi. W przyszłym tygodniu wystąpisz w hali drużyny z NBA w meczu największych koszykarskich talentów na świecie. Możesz w to uwierzyć?

- Wierzę, bo mam to udokumentowane (śmiech). Trochę tego kontrastu na pewno jest, ale też nie ma co się tym przejmować. Już nie raz miałem okazję grać przeciwko dobrym zawodnikom i przy trybunach, na których były tysiące osób. Ten wyjazd mnie więc nie przeraża. Jadę tam, żeby dać z siebie wszystko.

* Michał Michalak to jeden z największych talentów polskiej koszykówki. Wychowanek ŁKS w styczniu odszedł z AZS Politechniki Warszawskiej i powrócił do drużyny z al. Unii

Zobacz najlepsze akcje z Nike Hoop summit z 2011 r.


Więcej o:
Komentarze (3)
Koszykarz ŁKS zagra w USA z największymi talentami świata. "W ten sposób można sobie utorować drogę do NBA"
Zaloguj się
  • bukaj22

    0

    Duże wyróżnienie dla Michalaka , ale zasłużone. Chłopak ma naprawdę duży talent i możliwości i mam nadzieję , ze on jak i Ponitka i Karnowski zrobią naprawdę dużą karierę. Najważniejsze , ze chłopacy są świadomi ogromu pracy jaki przed nimi jest i dążą do celu małymi kroczkami udoskonalając się.

    Trzymam kciuki !

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX