"Nie pomogło nam to, że wyszliśmy na parkiet prosto z autokaru" - wypowiedzi po porażce ŁKS w Koszalinie

- W dobrym rozpoczęciu meczu nie pomogła nam ośmiogodzinna podróż i wyjście na parkiet prosto z autokaru - przyznał po porażce z AZS Koszalin Piotr Zych, trener ŁKS Łódź.
W środę koszykarze ŁKS zostali rozbici w Koszalinie przez AZS 67:94. O ich porażce zadecydowała już pierwsza kwarta, którą przegrali 11:37.

- Na pewno źle weszliśmy w to spotkanie - przyznał na pomeczowej konferencji Piotr Zych, trener ŁKS. - W jego dobrym rozpoczęciu nie pomogła nam ośmiogodzinna podróż i wyjście na parkiet prosto z autokaru. W kolejnych trzech kwartach gra była już bardzo wyrównana. AZS mocno bronił i starał się wywierać na nas presję, ale moi młodzi gracze poradzili sobie i w tych kwartach był już remis.

Z kolei Dominik Bińkowski, jeden z najmniej doświadczonych koszykarzy ŁKS, powiedział: - AZS fizycznie był dużo silniejszy od nas, ale trzeba pamiętać, że ma też dużo starszych zawodników. Jesteśmy młodym składem i naszym celem do końca sezonu jest czerpanie jak największego doświadczenia z każdej minuty spędzonej na boisku. Dlatego choć wynik jest wysoki uważam, że były w tym meczu pozytywy. Trener pozwala grać młodym zawodnikom, dzięki czemu nabieramy doświadczenia i w przyszłości pokażemy się może z lepszej strony niż teraz.