Sport.pl

Świąteczna porażka ŁKS z Siarką Jezioro

W rozegranym w Wielką Sobotę spotkaniu o miejsca 7-14 koszykarze ŁKS Łódź przegrali w Atlas Arenie z Siarką Jezioro Tarnobrzeg.
Faworytem spotkania byli goście, którzy nie dość, że wyprzedzali ełkaesiaków w tabeli aż o dziesięć punktów, to jeszcze wygrali z nimi wszystkie trzy wcześniejsze mecze. Pierwsze minuty dość nieoczekiwanie należały jednak do gospodarzy, którzy po koszach Jakuba Dłuskiego i Pawła Malesy prowadzili 8:2. Na reakcję Siarki nie trzeba było długo czekać - przyjezdni bardzo szybko odrobili straty i już w połowie kwarty po trójce Josha Millera wygrywali 14:12.

Przez kolejnych dziesięć minut na boisku istniała tylko jedna drużyna. Przewaga Siarki rosła bardzo szybko i już w połowie drugiej kwarty wynosiła niemal 20 punktów (39:20). Wysokie prowadzenie chyba nieco uśpiło gości, którzy zaczęli grać nonszalancko i mało skoncentrowani. Wykorzystali to ełkeaesiacy, którzy w dużej mierze dzięki przebudzeniu Jarosława Zyskowskiego (osiem punktów w drugiej kwarcie) zmniejszyli straty do dziesięciu punktów (35:45).

Wynik mógłby być dla nich o wiele korzystniejszy, ale koszykarze z al. Unii grali bardzo nieskutecznie. Najlepiej świadczy o tym fakt, że choć oddali więcej rzutów za dwa i trzy, to jednak na przerwę schodzili przegrywając 35:48. Wśród gospodarzy na największe pochwały zasługiwała para podkoszowych. Jakub Dłuski i Krzysztof Sulima łącznie zdobyli do przerwy 20 punktów i zanotowali 11 zbiórek.

Zyskowski, Dłuski i Sulima dobrą grę kontynuowali również w trzeciej kwarcie. Dzięki ich 12 punktom oraz trójce Bartłomieja Szcepaniaka w jej połowie ŁKS przegrywał z Siarką już tylko dwoma punktami (50:52). Spora zasługa w tym także zdecydowanie lepszej gry ełkaesiaków w obronie. W tej części meczu gospodarze wyraźnie zdominowali grę na tablicach, zbierając 11 z 12 piłek.

Niestety, nie zamieniło to się jednak w objęcie prowadzenia. Kilka prostych strat i udane kontry Siarki sprawiły, że po 30 minutach goście ponownie prowadzili kilkunastoma punktami (69:55). W czwartej kwarcie ambitnie grającym ełkaesiakom udało się zmniejszyć straty do siedmiu punktów, ale na więcej stać ich już nie było.

Dla gospodarzy było to przedostatnie spotkanie przed własną publicznością. Ostatnie rozegrają już w najbliższą środę, gdy w Atlas Arenie zmierzą się z PBG Basket Poznań.

ŁKS - Siarka 82:89

Kwarty: 14:26, 21:22, 20:21, 27:20

ŁKS: Dłuski 20, Sulima 18, Szczepaniak 17, Zyskowski 16, Bińkowski 4, Malesa 3, Trepka, Bartoszewicz po 2, Kuczmera.

Siarka: Wyka 17, Miller 16, Karnowski 15, Doaks 14, Tiller 10, Pyszniak 9, Piechowicz 8, Walski.

Więcej o: