Młoda Ekstraklasa. ŁKS przegrał z Koroną w doliczonym czasie

Kwadrans przed końcem meczu w Kielcach młodzi piłkarze ŁKS wygrywali z Koroną, ale w doliczonym czasie stracili bramkę i przegrali.
Po dwóch wygranych z rzędu wydawało się, że łodzianie znów zdobędą komplet punktów. Po dalekim wyrzucie piłki z autu przez Artura Gieragę i strzale głową Damiana Pawalaka w 14. min objęli prowadzenie. Później gospodarze jednak uzyskali przewagę, ale Adrian Olszewski nie dał się zaskoczyć po rzutach wolnych Andrzeja Paprockiego i Piotra Gawęckiego.

Po przerwie łodzianie byli blisko zdobycia drugiego gola, ale po strzale Mateusza Stąporskiego piłka odbiła się od spojenia słupka z poprzeczką. Groźnie też uderzył Artur Golański, ale chwilę później rozpoczął się dramat łodzian. W 69. min czerwoną kartkę dostał Beniamin Tonn i gospodarze ruszyli do ataku. Najpierw w zamieszaniu podbramkowym Michał Jeziorski doprowadził do remisu, a w doliczonym czasie po strzale z rzutu wolnego z 30 metrów Mateusz Janiec zdobył zwycięską bramkę.

Korona Kielce - ŁKS 2:1 (0:1) Gole: Jeziorski (75.), Janiec (90.+1) - Pawlak (14.) ŁKS: Olszewski - Gieraga, Tonn Ż, Ż, Cz, Jurkowski (90. Wróblewski), Kubicki (46. Stąporski Ż) - Pawlak, Romańczuk, D. Grzelak (80' Pietrasiak), K. Grzelak - Kita (46. Golański), Strzelczyk.