Andrzej Pyrdoł po porażce ŁKS z Jagiellonią: Może za rok znów zagramy w Białymstoku

- Myślę, że gospodarze mieli z nami większe kłopoty, niż wcześniej z drużynami z czołówki tabeli - powiedział po porażce z Jagiellonią Białystok Andrzej Pyrdoł, trener ŁKS Łódź.
W ostatnim meczu sezonu ŁKS przegrał na wyjeździe z Jagiellonią 1:2. Po spotkaniu Andrzej Pyrdoł, pełniący oficjalnie funkcję trenera łodzian, pogratulował szkoleniowcowi gospodarzy nie tylko zwycięstwa w meczu, lecz także postawy w całej rundzie. - Gratuluję trenerowi Hajcie doskonałej postawy w tej rundzie. Pod jego wodzą drużyna pokazała, że umie grać w piłkę - chwalił Pyrdoł.

A co sądzi o postawie ŁKS? - Rozegraliśmy jedno z najlepszych spotkań w sezonie. Myślę, że gospodarze mieli z nami większe kłopoty, niż wcześniej z drużynami z czołówki tabeli. Mecz był bardzo wyrównany, a oba zespoły grały z dużym zaangażowaniem. Ostatecznie wynik jest dla nas najgorszy z możliwych, ponieważ z przebiegu meczu nie zasłużyliśmy na porażkę - twierdzi Pyrdoł.

I dodaje, że ŁKS rozegrał wiele podobnych spotkań, w których o przegranej decydowały błędy indywidualne. - Tak było też w spotkaniu z Jagiellonią - przyznaje Pyrdoł. - I stąd też nasza sytuacja w tabeli oraz spadek z ekstraklasy. Ale kto wie, może za rok znów zagramy w Białymstoku.

Podyskutuj o rozgrywkach w naszym mieście na Facebooku Łódź - Sport.pl »