ŁKS po spadku czeka kadrowa rewolucja. Kto zostanie w klubie i co z Piotrem Świerczewskim?

W ŁKS tradycją stało się budowanie co roku nowego zespołu. Tak też będzie obecnie, po spadku z ekstraklasy. Wczoraj ŁKS stracił bowiem pierwszego gracza.


Prezes ŁKS-u Andrzej Voigt oraz menedżer Piotr Świerczewski liczyli, że uda się zatrzymać większość zawodników z obecnej kadry. Świerczewski mówił nawet, że po niewielkich korektach awans z I ligi będzie formalnością. Wiele jednak wskazuje, że jak zwykle w klubie przy al. Unii dojdzie do rewolucji kadrowej. Z jedenastki, która rozpoczęła niedzielny mecz z Jagiellonią Białystok, zostanie trzech, może czterech zawodników.

Prezes Voigt sugeruje, że najlepiej byłoby wrócić do ekstraklasy dopiero za dwa lata, gdy oddany zostanie do użytku nowy stadion. Jednak akcjonariusze uważają, że awans trzeba wywalczyć szybciej. Będzie to trudne, bo zapewne od nowa trzeba będzie tworzyć drużynę.

Jako pierwszy odszedł Ronald Gercaliu, którego zabrakło w Białymstoku z powodów zdrowotnych. Austriak wczoraj podpisał dwuletni kontrakt z niemieckim drugoligowcem Erzgebirge Aue. 30 czerwca kończą się umowy Pavle Velimirovicia, Grzegorza Bonina, Seweryna Gancarczyka, Marka Gancarczyka, Piotra Klepczarka, Michała Łabędzkiego, Olegsa Laizansa, Pawła Sasina, Macieja Iwańskiego, Bartosza Romańczuka, Damiana Seweryna, Marcina Adamskiego, Marcina Mięciela i Macieja Bykowskiego. Czterej ostatni wiosną albo nie grali wcale, albo bardzo mało, pozostali na pewno przydaliby się w I lidze.

ŁKS chciałby przede wszystkim zatrzymać Velimirovicia. - Na razie czekamy na propozycje z klubu, ale nie ukrywam, że mamy dla Pavle inne oferty - mówi menedżer Czarnogórca. Nie wiadomo, jaki będzie los Klepczarka, który po meczu w Białymstoku zadeklarował, ze jeżeli klub będzie chciał przedłużyć z nimi umowę, zostanie na następny sezon. Być może w zespole z al. Unii pozostanie też pechowiec Robert Szczot (przez cały sezon prześladowały go kontuzje), któremu skończył się kontrakt. Jak się dowiedzieliśmy, ma dostać propozycję przedłużenia umowy.

Odejdą zapewne najbardziej doświadczeni piłkarze: Bogusław Wyprało, Marek Saganowski i Marcin Smoliński. Wszyscy przed sezonem podpisali wprawdzie dwuletnie kontrakty, ale z opcją, że po spadku z ekstraklasy przestają one obowiązywać. Nieoficjalnie wiadomo, ze Saganowskiego kuszą kluby zagraniczne.

Kogo więc zobaczymy w nowych rozgrywkach? Najprawdopodobniej Wojciecha Łobodzińskigo, który ma ważny kontrakt do końca roku, a wiosną był czołowym graczem drużyny. Powinni też zostać: Artur Gieraga, Agwan Papikjan, Adrian Jurkowski, Artur Golański, Patryk Kubicki i Rafał Kujawa (mają ważne kontrakty do czerwca 2013 roku). Będzie też można liczyć na Mateusza Stąporskiego, Przemysława Kitę i Adriana Olszewskiego.

Ważą się za to losy Piotra Świerczewskiego, który ma zostać pierwszą ofiarą czystki. Według naszych informacji menedżera chce pozostawić prezes Voigt, ale główni akcjonariusze spółki chcą zmian w sztabie trenerskim. Sam Świerczewski nie ukrywa, że chętnie zostanie na następny sezon.

Więcej o: