"Co dalej?" Wątek na forum kibiców ŁKS założył... Tomasz Wieszczycki. Dlaczego? "Bo też jestem wk.....ny"

- Postanowiłem zarejestrować się i napisać parę słów ponieważ też jestem wk...ony jak większość z Was - napisał na forum kibiców ŁKS Tomasz Wieszczycki. W założonym przez siebie wątku były piłkarz, trener i działacz klubu z al. Unii przez kilka dni odpowiadał na pytania fanów. I wyciągnął na wierzch wiele brudów, które przez miesiące skrywano.
3 maja piłkarze ŁKS Łódź zremisowali z PGE GKS Bełchatów, czym przypieczętowali swój spadek do I ligi. Sytuacji w klubie z al. Unii, który z każdym miesiącem popadał w coraz większe problemy finansowe, organizacyjne i sportowe, nie wytrzymał Tomasz Wieszczycki. Legendarny piłkarz drużyny z al. Unii, który pod koniec ubiegłego roku zrezygnował z funkcji dyrektora sportowego łódzkiego klubu, postanowił założyć wątek na portalu lksfans.pl, największym forum kibiców ŁKS.

Oto, jak Wieszczycki w wątku "CO DALEJ?????" rozpoczął dyskusję z fanami (pisownia poprawiona):

"Pod tym Nickiem kryje się osoba, która 40 lat temu urodziła się w Madurowiczu, ok. 35 lat temu przyszła na pierwszy mecz, ok. 20 lat grała w tym klubie, zdobyła 2 mistrzostwa Polski w barwach tego klubu, reprezentowała Polskę we wszystkich kategoriach wiekowych ok. 150 razy, dorobiła się 3 operacji, 5 gipsów, dyskopatii itd., na jego transferach ŁKS zarobił ok. 800 tys. USD itd. itd. itd. Jest to informacja dla młodych kibiców, którzy często piszą "ŁKS TO MY A NIE WY".

Postanowiłem zarejestrować się i napisać parę słów, ponieważ też jestem wkurwiony jak większość z Was i po to żeby większość kibiców jak zacznie kogoś oczerniać, aby sprawdziła info u źródła, a ja z chęcią na wszystko odpowiem w miarę możliwości czasowych itd.

Boję się, że nadchodzą najtrudniejsze czasy dla tego Klubu i postanowiłem zaznaczyć swoją obecność [...].

Jak będziecie jechać z Wieszczyckim, Kłosem [były działacz ŁKS, który odszedł z klubu razem z Wieszczyckim - przyp. red.], Urbanowiczem, Kenigiem [aktualni właściciele klubu] to tak jak wcześniej pisałem odpowiem na wszystkie pytania, żale itd.

pzdr wieszczu".

Na reakcję kibiców nie trzeba było długo czekać. W ciągu niespełna dwóch dni wątek miał już ponad 100 wpisów. "Dlaczego boisz się, że nadchodzą najtrudniejsze czasy dla tego Klubu?" "Jakie były prawdziwe powody opuszczenia klubu przez Ciebie i T. Kłosa?" "Czy wierzy Pan, że ŁKS w ogóle wystartuje w rozgrywkach 1 ligi?" - pytali fani.

Równie szybka była odpowiedź Wieszczyckiego, który półtorej godziny po założeniu wątku napisał: "[...] ja nigdy z tego klubu nie odchodziłem (uciekałem jak szczur), od 35 lat z nim jestem i będę aż po grób, bo tu się urodziłem itd. Przestałem pełnić w nim funkcję odpowiedzialnego za sprawy sportowe, bo miałem inną wizję niż właściciel i odszedłem, proste. [...]

Boję się, że nadchodzą trudne czasy, bo znam relacje zawodników i jakoś nie wierzę w pana Voigta [prezesa ŁKS], obym się mylił. Być może trzeba będzie zaczynać w niższych klasach, ja już to sondowałem dawno, bo ZAWSZE DZIAŁALIŚMY NA KRAWEDZI [...].

Opinie kibiców na temat założonego przez Wieszczyckiego wątku oraz pracy jego i innych działaczy były mocno podzielone. "Wieszczu, obiecywałeś, że wrócisz do ŁKS i zakończysz u nas karierę, tymczasem nic takiego nie miało miejsca, gdy była na to realna szansa wypiąłeś się na nas i poszedłeś za kasą. Kilka lat później jak szczur uciekłeś wraz z T. Kłosem z tonącego okrętu - Ty wychowanek ŁKS!!! Jak Ci dziś nie wstyd?" - brzmiał jeden z wpisów. "Bardzo Pana szanuję i muszę przyznać że trzeba mieć niezłe jaja by zapisać się na to forum w tym momencie. Musi Pan niestety liczyć się z naszymi wielkimi emocjami, więc niektórych wypowiedzi proszę nie brać za bardzo do siebie. Wszystkim nam zależy na dobru ŁKS-u i ciężko w obecnej sytuacji zachować zimną krew. Musimy jakoś znieść ten kolejny spadek" - pisali inni.

Po kilku kolejnych krytycznych wpisach Wieszczycki nie wytrzymał. "Panowie, założyłem temat, bo też JESTEM KIBICEM!!!! Lubicie napierdalać na piłkarzy działaczy i wszystkich dookoła, więc ja też jako kibic, piłkarz, działacz będę napierdalał na wszystkich, bo od tego jest forum, a ostatnio mówiliście po co do gazet, więc jestem tutaj, żeby po męsku pogadać CO DALEJ, JUŻ ZACZĄĆ, A NIE W LIPCU!!!

Pan Voigt piłkarzom nie płaci, więc myślę, że kasy nie włoży i będziemy pewnie musieli zacząć od niższych klas.

Tutaj jest gadka bezpośrednia nie ma ściemy, poza tym, że wy mnie znacie, a ja was nie, ale przyzwyczaiłem się w życiu do krytyki, wyszydzania itd.

Włożyłem kij w mrowisko, aby SK [Stowarzyszenie Kibiców - przyp. red.] wymusiło na Voicie [prezesie ŁKS] czy będzie płacił, czy nie, bo nie ma czasu. Jak nie, to trzeba założyć nowy klub, chyba, że uda się kogoś namówić, choć ja czekałem 1,5 roku w tym klubie i nikt nie przyszedł. [...]

Ja jako kibic, bo kurwa dla wiadomości niektórych żadnych funkcji nie pełnię (poczytajcie, parę wpisów tu dałem), będę zabierał głos i jak ktoś będzie chciał, to zawsze służę pomocą w sprawie ŁKS.

Dyskusja rozgorzała na tyle, że Wieszczycki wraz z najważniejszymi kibicami postanowił umówić się na wywiad. W rozmowie, w której zadano blisko 50 pytań, były piłkarza i działacz ŁKS odpowiadał szczerze o sytuacji klubu z al. Unii.

Po raz kolejny wytłumaczył również, dlaczego zdecydował się na tak nietypowy krok i założył wątek na forum. - Był to dzień po spadku klubu z ekstraklasy, a ja postanowiłem przyłączyć się do dyskusji na temat przyszłości klubu. Stwierdziłem, że lepiej będzie, kiedy to uczynię pod swoim imieniem i nazwiskiem, a nie jakimś nickiem - tłumaczy Wieszczycki w obszernej rozmowie z forum kibiców. - A co do założenia wątku na ŁKSFans.pl Nie mogłem w nocy spać, wstałem wcześnie rano, bo cała ta sytuacja nie dawała mi spokoju i postanowiłem założyć temat nie "Dlaczego ŁKS spadł do I ligi?", ale "Co dalej?". Oczywiście, zdawałem sobie sprawę, że w tym momencie narażam się na krytykę oraz to, że będę łatwym celem, bo nietrudno jest kogoś wyszydzić i obrzucić błotem. Jestem jednak odporny na tego typu rzeczy i postanowiłem sobie, że chcę rozmawiać z kibicami o przyszłości klubu, to bowiem jest najważniejsze. Większość z was nie zna stanu faktycznego, a ten wygląda tak, że po przyjściu do ŁKS-u nowego prezesa wypłacone zostało pół pensji, a zaległości w stosunku do piłkarzy sięgają już pół roku. Wiedziałem, że to zawodnicy będą w głównym ogniu krytyki, ale pamiętajmy, że prezes nie zrobił nic, aby ich zmotywować, więc dlaczego miałby uregulować zaległości teraz? Jaką mamy pewność, że Andrzej Voigt zacznie spłacać długi spółki, tym bardziej że po spadku do pierwszej ligi będzie jeszcze trudniej? Zastanawiam się nad przyszłością ŁKS-u i robię to teraz, bo teraz właśnie, a nie później jest na to czas. Ja też odszedłem już w listopadzie, a nie na przykład w lutym, bo wiedziałem, że jest dużo czasu, aby pewne sprawy można było zdążyć naprawić.

Czy Tomasz Wieszczycki powinien rozmawiać z kibicami za pomocą forum?