ŁKS. Trener Chojnacki spotkał się z prezesem Voigtem i podziękował za współpracę siedmiu piłkarzom. Wśród nich m.in. Adamski, Mięciel i Iwański

We wtorek doszło do spotkania trenera ŁKS Marka Chojnackiego z prezesem, klubu Andrzejem Voigtem. - Wiele spraw udało się wyjaśnić, ale nie wszystkie - opowiada szkoleniowiec, który tego samego dnia poinformował siedmiu piłkarzy z dotychczasowej kadry, że nie muszą przyjeżdżać na pierwszy po wakacjach trening.
Ustalono przede wszystkim, że drużyna na pierwszym po wakacyjnym treningu spotka się 25 czerwca o godz. 11. - Spodziewam się, że na zajęciach będzie przynajmniej 18 zawodników - mówi Chojnacki. Większość z nich wciąż ma ważne kontrakty z ŁKS-em, a także gracze z zespołu Młodej Ekstraklasy. Dowiedzieliśmy się, że została także stworzona lista, na której znalazły się nazwiska piłkarzy, którzy nie muszą przyjeżdżać na pierwsze zajęcia. Potwierdza to szkoleniowiec, ale chce zdradzić, kto się na niej znalazł. - Wolę, aby dowiedzieli się od nas, a nie z mediów - tłumaczył we wtorek popołudniu Chojnacki. Tego samego dnia wieczorem ŁKS poinformował już oficjalnie, że w rozmowie telefonicznej szkoleniowiec zwolnił z pierwszych zajęć siedmiu piłkarzy. Byli to: Marcin Adamski, Maciej Bykowski, Maciej Iwański, Piotr Klepczarek, Marcin Mięciel, Damian Seweryn i Robert Szczot. - Na pierwszym treningu zabraknie też Marka Saganowskiego i Antoniego Łukasiewicza, którzy pomimo kontraktów ważnych do 30. czerwca, dostali zgodę na wcześniejsze rozpoczęcie zajęć w nowych klubach - Legii Warszawa i Górniku Zabrze - dodaje Jarosław Paradowski, rzecznik klubu.

Pod znakiem zapytania stanęła też konsultacja, którą Chojnacki zaplanował pod koniec tygodnia. Mieli wziąć w niej udział młodzi gracze. Jednym z elementów sprawdzianu byłby sobotni sparing. - Pozostało jeszcze kilka dni, może coś uda się zorganizować - pociesza się szkoleniowiec.

Największym problemem jest jednak licencja na występy w I lidze. W poniedziałek w PZPZ ma zapaść ostateczną decyzję, czy ŁKS zostanie dopuszczony do rozgrywek. Prezes Voigt cały czas nie uzupełnił wszystkich brakujących dokumentów. Wczoraj był także w ZUS-ie, z którym klub nadal nie ma podpisanej ugody. - Po rozmowie z prezesem można wywnioskować, że sprawy idą w dobrym kierunku - mówi Chojnacki.