ŁKS bez licencji na pierwszą ligę. Prezes Andrzej Voigt tłumaczy się na Facebooku: "Sytuacja jest ciągle daleka od normalności"

Andrzej Voigt, prezes ŁKS wydał oświadczenie na swoim profilu na Facebooku w sprawie nieprzyznania licencji jego klubowi na grę w pierwszej lidze.
Klub z al. Unii po raz drugi nie otrzymał prawa gry na zapleczu ekstraklasy. Jeśli przez tydzień nie znajdzie kilkuset tysięcy złotych na spłacenie części długów, to zostanie zdegradowany do drugiej ligi. Sytuacja wtedy jeszcze bardziej się pogorszy, co będzie oznaczało, że klub prawdopodobnie rozpocznie rozgrywki od czwartej ligi.

Andrzej Voigt, prezes ŁKS wydał w tej sprawie specjalne oświadczenie na swoim profilu na Facebooku. Przedstawiamy oryginalną treść wpisu: "Prawda jest następująca o ŁKS Łódż SA: ZUS wczoraj wieczorem zapłacony, w całości wymagalnej kwoty - mieliśmy przez czas moich rządów w Klubie wielokrotnie zablokowane konta przez zajęcia kilku byłych już zawodników takich jak: Bykowskiego i Mięciela, Adamskiego, Kołakowskiego (menadżera z dawnych czasów ŁKS Łódź), z tego względu nie mogliśmy nic na ZUS przelać, potem sukcesywnie nam bank konta zwalniał i kolejne zajęcia. Niestety, kwota do ZUS zaległości była na poziomie ok. 300 000 PLN, płaciliśmy ratami, bez całości nie mogliśmy podpisać Ugody z ZUS;

Dzięki temu, że Klub zagrał w rundzie wiosennej (drużynę od prawie ZERA zorganizowaliśmy w 3 tygodnie wspólnymi siłami akcjonariuszy i znajomych z innych klubów ), Klub otrzymał środki z T-Mobile, z transmisji telewizyjnych, wsparcie z miasta Łódź, etc. to razem dla Klubu było około 2,5 mln PLN; sami ze znajomymi daliśmy w lutym i marcu br. zaliczki na podwyższenie kapitału na 3 mln PLN ok. 400 000 PLN cash'em, zabezpieczone na akcjach Klubu, podwyższyliśmy kapitał akcyjny Klubu o ponad 3,8 mln PLN zamieniając dług Klubu na nowe akcje i tym samym tą przykrą dla pożyczkodawców metodą - bardzo obniżyliśmy dług w Klubie; zawarliśmy ugody z wieloma zawodnikami i pracownikami na które wydaliśmy ponad 1,2 mln PLN gotówką etc.

Odblokowaliśmy konta Klubu. Czy to mało na 4 miesiące pracy w Klubie, który dla mnie stał się drugim DOMEM ????

Sytuacja w Klubie jest ciągle daleka od normalności, ale w lutym br. umawiałem się na plan 3 - letni, tylko niekompetentni mogą oczekiwać w dobie tak poważnych problemów w gospodarce, że przyjdą ludzie i firmy, które wyłożą duże środki bez sprawdzenia faktycznego stanu Klubu; Bonanza niektórych Klubów, sponsorowanych na wiele milionów PLN zespółek Skarbu Państwa skończyła się

i teraz zaczyna się powoli powrót do KORZENI, czyli praca z młodzieżą, bilansujące się budżety, w ŁKS jesteśmy blisko tego momentu i za 2012 rok opublikujemy dane finansowe Klubu w mediach, tak aby zyskać miano Klubu przejrzystego.

Wg mnie jeszcze kilka miesięcy trzeba ciężko popracować;

NOWA Perspektywa jest - nowy stadion i zaplecze - w budowie,młodzi wychowankowie Akademii ŁKS też sobie dobrze radzą - półfinał Mistrzostw Polski to coś - mamy kilka tygodni na dalsze działania restrukturyzacyjne.

Nic nie gwarantuję i nie obiecuję, tylko ostro pracuję z obecnymi akcjonariuszami, Nawet w PZPN to już zauważono czego słowa Prezesa POTOKA są tego dowodem z wywiadu na www.sport.pl.

ŁKS dawał sobie radę głównie w oparciu o swoich wychowanków na tym chcemy się skupić, powrócić do KORZENI ! miłego i pracownitego dnia ! Andrzej Voigt."