Uwaga! Misztal, były poseł Samoobrony, który chciał sprzedać Euro, teraz chce pomóc ŁKS [KOMENTARZ]

ŁKS ma pecha. Ogromnego! Mimo wielkiej i chlubnej historii, potencjału, nie ma szczęścia do właścicieli. Jeśli nawet w ostatnich latach trafił się ktoś z dobrymi intencjami, to szybko wpadał w kłopoty. Efekt jest taki, że najstarszy łódzki klub stanął nad przepaścią.
Jego obecni właściciele stracili i chęci i mnóstwo pieniędzy (choć kolejność była odwrotna), a prezes Andrzej Voigt na razie wiele obiecuje.

Wtedy jak z nieba spadł Piotr Misztal, o którym przez ostatnie trzy lata było cicho. Jego nazwisko pojawiało się tylko przy okazji kolejnych procesów (m.in. sprzedaż podrobionego cementu i oszustwa podatkowe). Były poseł Samoobrony chce uratować ŁKS, ale nie za darmo. W poniedziałek rozmawiał o tym z prezydent Łodzi. Po spotkaniu "Gazecie" mówił, że teraz musi wziąć liczydło i wszystko przeliczyć. W środowym "Dzienniku Łódzkim" zdradził kilka swoich warunków. To wieloletnia dzierżawa budowanego stadionu miejskiego i Atlas Areny, zgoda na budowę hotelu w pobliżu obu sportowych obiektów.

Moim zdaniem Misztal i tak chce niewiele, bo obok stoi przecież Fala, z której w razie potrzeby można czerpać wodę przy budowie. Za nią jest ZOO, park na Zdrowiu i Lunapark. W tych miejscach goście hotelowi mogliby wypoczywać. W pobliżu mieści się jeszcze ogród botaniczny... Gdyby wszystko było zarządzane "jedną pięścią", jak chce Misztal, to rozkwitłoby pięknie, niczym tysiące wiosennych tulipanów w "botaniku".

W tym samym artykule dyrektor biura prezydenta Łodzi zdradza, że Hanna Zdanowska rozmawiała z Misztalem o czwartej, brakującej trybunie na nowym stadionie. Plany wydzierżawienia Atlas Areny mnie rozbawiły, to oferta budowy trybuny z cementu wytwarzanego przez byłego posła przeraziła. Dlaczego? Oto cytat: "Misztal (...) produkował też cement kiepskiej jakości. Po licznych skargach kupców krakowski Instytut Mineralnych Materiałów Budowlanych kupił cement Misztala w sześciu hurtowniach w Łódzkiem. Żadna z przebadanych próbek nie odpowiadała normom wytrzymałościowym. - Cement pękał i kruszył się wcześniej niż powinien. Mieszanka miała niewłaściwy skład - mówią inspektorzy. - Kazaliśmy mu wycofać ten cement z rynku" - tak pisaliśmy w "Gazecie" z 7 grudnia 2005 roku.

Niestety, przypominając sobie karierę byłego posła, kolejny raz nie mogę oprzeć się smutnej refleksji, że ŁKS nie ma szczęścia do właścicieli...

PS. A'poropos powiązań Misztala ze sportem, to przypominam, że w 2007 roku w liście do premiera Jarosława Kaczyńskiego sugerował sprzedanie praw do Euro 2012 Węgrom i Chorwatom lub Włochom za miliard euro. "(...)Pieniądze zostaną w kraju, rozwój kwitnie, kibice mają za co jechać na ME, unikniemy bałaganu organizacyjnego, a przede wszystkim wstydu za niekompletne przygotowanie się do EURO 2012 (...).