Sport.pl

ŁKS. Kategoryczne NIE dla tego pana, czyli dlaczego Misztal powinien wylądować w kartonie [FELIETON]

Sam fakt, że miasto i ŁKS zgodziły się na rozmowy z Piotrem Misztalem jest dla mnie ogromnym błędem. Nawiązanie z nim współpracy byłoby już grzechem, którego wybaczyć nie sposób
W poniedziałek niczym grom z jasnego z nieba spadła na mnie wiadomość, że Piotr Misztal zainteresowany jest zainwestowaniem w ŁKS. Początkowo trudno było mi uwierzyć, że ktoś na rozpoczęcie z nim negocjacji w ogóle się zdecydował. Tym większe było moje zdziwienie, gdy okazało się, że Misztal na rozmowy o przejęciu ŁKS... wybrał się do magistratu.

Każdy kolejny dzień coraz bardziej uświadamiał mi, że groźba wejścia milionera-celebryty w klub z al. Unii jest coraz bardziej realna. Groźba, bo połączenie Misztala z ŁKS-em nie może przynieść niczego dobrego. Były poseł Samoobrony jest człowiekiem zdyskredytowanym i niegodnym zaufania, a w ciągu kilku ostatnich dób pokazał także, że butnym i pozbawionym klasy. Ale po kolei...

Powiedzmy to jasno i wyraźnie: Piotr Misztal nie jest kryształową postacią. Przypominam, że pierwszy wyrok usłyszał w 1999 roku, gdy został ukarany wysoką grzywną za podrobienie umowy sprzedaży luksusowego nissana. W kolejnych latach skazywano go za *wprowadzenie do obrotu cementu bez wymaganych dokumentów, *uniemożliwienie przeprowadzenia kontroli w swojej firmie, *oszustwa podatkowe (dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć lat i 500 tys. zł grzywny), za które ścigany był międzynarodowym listem gończym.

Mało? To można jeszcze przypomnieć, jak przez niemiecko-szwajacarską granicę próbował przewieźć równowartość miliona dolarów (puszczono go, gdyż miał immunitet). Lub jak w trakcie kampanii wyborczej chciał przekupić fotoreportera "Gazety", by ten szybko opublikował jego zdjęcie (dawał mu za to 10 tys. zł).

Od poniedziałkowego spotkania z prezydent Hanną Zdanowską łódzki biznesmen bryluje w mediach. Każdy kolejny przeczytany - z Misztalem - wywiad wywołuje we mnie równie duże oburzenie, co zmartwienie. - Powiem dość brutalnie, że jeśli będę zdecydowany przejąć ten zasłużony klub, to prezes w ciągu pięciu minut zostanie spakowany w karton. Tak zakończy się jego przygoda z ŁKS - to wypowiedź o Andrzeju Voigtcie z "Expressu Ilustrowanego". Gdy w rewanżu prezes ŁKS przypomniał na swoim Facebooku problemy z prawem Misztala, ten następnego dnia odpowiedział mu w "Dzienniku Łódzkim". - Dla mnie to prezesina, słowo prezes przed nazwiskiem tego pana uwłacza porządnym prezesom. Nieudacznik, który chlapie jęzorem, zamiast siedzieć cicho, bo to on pogrążył ŁKS.

Tymczasem jedynym, który powinien siedzieć cicho, jest sam Misztal. Bo w zarządzaniu sportem jego doświadczenie jest ZEROWE. Nie był nigdy właścicielem klubu, nie był prezesem, nie był działaczem, a piłkarzem też nie (za młodu ponoć ocierał się o rezerwy Widzewa). Mimo to oczekuje od miasta, że w zamian za pomoc ŁKS-owi otrzyma w wieloletnią dzierżawę Atlas Arenę, budowany stadion miejski i nie wiadomo co jeszcze. Co więcej, w jednym wywiadów zapowiedział już, że pozwalnia ludzi z Atlas Areny, która jest "fajnym miejscem pracy dla urzędników i radnych".

Misztal dopiero zaczął rozmowy o wejściu w ŁKS, a o klubie i należących do miasta terenach wypowiada się, jakby należały do niego od lat. Jakby tego było mało, "zbawca ŁKS-u" ratować ŁKS-u wcale nie chce. Już kilka razy powtarzał, że dla niego najlepszym rozwiązaniem byłoby założenie nowego stowarzyszenia i rozpoczęcia gry od IV ligi.

Mając to wszystko na uwadze naprawdę trudno mi uwierzyć, że w Urzędzie Miasta Misztala traktuje się poważnie. Jednocześnie zastanawiam się, dlaczego władze Łodzi nie zatrzasnęły przed nim drzwi, tylko otworzyły je na oścież? Odpowiedź nasuwa się sama: czwarta trybuna.

Jak wiadomo, budowany przy al. Unii stadion miejski z założenia jest ułomny, bo ma mieć tylko trzy trybuny. To powód do wstydu. Od początku władze przekonywały jednak, że istnieje możliwość dobudowy czwartej trybuny. Miałby postawić ją prywatny inwestor. W zamian mógłby wybudować pod nią np. pokoje hotelowe. I właśnie taki plan ma Misztal.

Obecni szefowie ŁKS, z chęcią pozbyliby się gorącego kartofla, jakim jest drużyna piłkarska. Mają prawo rozmawiać o tym z kim chcą, także z Misztalem. Apeluję jednak do prezydent Zdanowskiej, by tych negocjacji nie firmowała. Proszę mi uwierzyć, już lepiej mieć stadion z trzema trybunami, niż współpracować z tak zdyskredytowanym człowiekiem. Dla dobra ŁKS-u i miasta tego pana jak najszybciej powinno się "spakować w karton".

Więcej o:
Komentarze (16)
ŁKS. Kategoryczne NIE dla tego pana, czyli dlaczego Misztal powinien wylądować w kartonie [FELIETON]
Zaloguj się
  • michaelus_maximus

    Oceniono 27 razy 21

    pierwszy raz zgadzam sie w pelni z punktem widzenia przedstawionym w gazecie.
    fakt prowadzenia rozmow z misztalem to jakis kuriozalne nieporozumienie. zdanowska najwyrazniej nie ma zadnych specjalistow od wizerunku, a ni nikogo inteligentnego w swoim otoczeniu. nie mowiac juz o niej samej... tragednia i calkowita kompromotacja. az wstyd mi, ze mieszkam w miescie, ktorego mieszkancy wybrali ja na prezydent.

  • roosevelt5

    Oceniono 26 razy 20

    Hm...jesli coś ugra w rozmowach i np będzie dostarczal swój cement do budowy stadionu, to....chyba bezpieczniej będzie omijać ten stadion. Własne zycie jest cenniejsze.
    Z nieoficjalnych źródeł wiem, ze dba o własne samochody.
    Reszta to trzyma się na przysłowiowym drucie.

  • hugonvandervelde

    Oceniono 24 razy 16

    Przecierałem oczy ze zdumienia, kiedy przeczytałem, że prezydent miasta negocjuje z panem MIsztalem. W cywilizowanym świecie, wyłączając Rosję i Ukrainę, żaden wysokiej rangi urzędnik nie odważyłby się spotkać z człowiekiem o takiej kartotece z obawy o własną reputację. A prezydent Zdanowska może! No, proszę... Skandal to jest zbyt delikatne słowo.Jakie pasuje bardziej? Omerta, camorra, cosanostra???

  • mondocane9

    Oceniono 24 razy 14

    W końcu ktoś w GW napisał rzeczowy artykuł.
    Taki facet jak Misztal nie ma prawa rozmawiać jako partner z UMŁ.
    Bo taka sytuacja dyskredytuje nie jego, a urzędników magistratu.
    Ale skoro jest przyjmowany przez Zdanowską, to widocznie może coś "ugrać" ...

  • avantero

    Oceniono 11 razy 11

    Czy to nie On po wylosowaniu Polski i Ukrainy jako organizatorów mistrzostw Europy, radził aby prawa do ich organizacji SPRZEDAĆ?
    Mam słabą pamięć.
    Ktoś to pamięta?

  • waldic60

    Oceniono 11 razy 9

    Misztal powiedział, że: "muszę koniecznie spotkać się z panią prezydent", więc Pani Prezydent chyba się z nim nie spotkała i chyba nie bardzo chce.
    Myślę, że Misztal chce tylko rozgłosu [jego wymagania to absurd] i szkoda czasu na jakiekolwiek z nim rozmowy.

  • kemotpl

    Oceniono 10 razy 8

    Może i Voigt jest bajko pisarzem jak mawiają niektórzy , ale jako stary kibic ŁKS..u nie wierzę w jego dobre chęci nawet odrobinę , jest to typ człowieka który własną matkę by sprzedał za garść srebrników , a tym bardziej nasz klub .Nie lubię komentarzy wybiórczej dotyczącej naszego klubu , gdyż w pewien sposób i ona przyczyniła się złą prasą do obecnej sytuacji (żaden szanujący się biznesmen nie weźmie firmy , klubu który ma złą prasę żeby nie móc na tym zarabiać ) , ale ten artykuł (felieton) niestety mówi prawdę o Misztalu on nie chce dobra ŁKS..u tylko potrzebuje już gotowej infrastruktury do zarabiania kasy , a to wcale nie przełoży się na dobro ŁKS .Może podoba się co niektórym baranom z Galery gość podobny do nich co robi szemrane interesy i ie liczy się skąd przyjdzie kasa dla ŁKS , ale wierzcie mi to nie będzie kasa dala ŁKS..u tylko nasz upadek , dziwię się Jarkowi Turkowi (poniekąd go znam) że angażuje się ostatnio w sprowadzaniu do klubu dziwnych zbawców (sponsorów) , choć go w pewien sposób rozumiem chce odzyskać choć część zainwestowanych przez siebie pieniędzy (nie tedy droga Jarku) .Dajcie na razie szansę Voigtowi jak nie dostaniemy licencji to może rzeczywiście lepiej zacząć od 4 ligi tak jak pisał Wieszczu ale naszymi własnymi siłami , kibiców tak jak zrobiła to Pogoń Szczecin , może parę lat poczekamy na ekstraklasę , ale wtedy uda się zbudować klub na zdrowych zasadach dających nadzieją na przyszłe lata. Krótko Misztalowi Nie to samo miasto może przecież dać obecnym władzą ŁKS .

  • billshankly

    Oceniono 15 razy 5

    Bzdury!Niech wchodzi,niech wbija gwoździe do trumny,niech pogrzebie truposza i zgasi światło:)

  • 2zbigk

    Oceniono 3 razy 1

    czy to jest tekst sponsorowany?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX