Bogusław Wyparło odchodzi z ŁKS. Nie chce grać za 5 tys. zł

Ikona ŁKS Łódź Bogusław Wyparło odchodzi z klubu, bo nie zaakceptował warunków nowego kontraktu. Prawdopodobnie powróci do Stali Mielec, której jest wychowankiem
Jeszcze we wtorek Andrzej Voigt, prezes ŁKS-u, zapowiadał, że Wyprało zostaje w klubie. - Uzgodniłem z nim warunki kontraktu - chwalił się. Według niego ulubieniec kibiców przez następny sezon miał pomagać drużynie w pierwszej lidze. Dla popularnego Wyparły miał to być już 13. sezon w ŁKS-ie. Trafił do niego zimą 1997 roku. Zadebiutował w derbach Łodzi, pamiętnych dla fanów drużyny z al. Unii, która pokonała walczący o mistrzostwo Polski Widzew 1:0 po golu Marcina Danielewicza.

W ekstraklasie Wyparło zadebiutował 27 lipca 1991 roku, czyli prawie 21 lat temu. - Pamiętam tamto spotkanie. Był wtedy remis 1:1, a rywalem Stali Mielec była Stal ze Stalowej Woli - mówił niedawno "Gazecie". Podczas 12 sezonów w ŁKS-ie został mistrzem Polski (w 1998 roku), wystąpił w meczach z Manchesterem United, AS Monaco. Grał w czasie, gdy ełkaesiacy byli w drugiej lidze, był współautorem dwóch awansów do ekstraklasy. Wcześniej był zawodnikiem Legii Warszawa, Ceramiki Opoczno, RKS Radomsko, Pogoni Leżajsk, Piotrcovii i Pogoni Szczecin, lecz zawsze powtarzał, że ŁKS to jego ukochany klub.

W ŁKS był praktycznie niezastąpiony. Dopiero w ostatnich rozgrywkach, po niezbyt udanym początku rozgrywek, trenerzy postawili na młodzieżowego reprezentanta Czarnogóry Pavle Velimirovicia, dlatego Wyparło rozegrał tylko dziewięć spotkań. W sumie ma na koncie 359 meczów w ekstraklasie.

Wyparły nie zobaczymy już w bramce ŁKS. Dlaczego?

Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, nie zaakceptował znacznego obniżenia warunków kontraktu. Według naszych informacji najpierw umówił się na blisko 10 tysięcy złotych miesięcznej pensji, ale działacze postanowili zmniejszyć tę kwotę do 5 tys.. - Więcej nie mogę mu zapłacić, bo klub jest w słabej kondycji finansowej - argumentuje Voigt. Wyjaśnia, że w poprzednim sezonie piłkarze pobierali co miesiąc kilkanaście tysięcy złotych, a mimo to nie potrafili utrzymać drużyny w ekstraklasie. - Musi do nich więc dotrzeć, że ponoszą odpowiedzialność za spadek zespołu, stąd obniżka zarobków - dodaje prezes ŁKS.

I zapowiada, że najwyższy kontrakt w klubie nie przekroczy pięciu tysięcy złotych miesięcznie. - Z kasą naprawdę jest bardzo krucho. Na testy nie zaprosiliśmy więc żadnego kosztownego zawodnika - dodaje.

Trener Marek Chojnacki nie chce komentować decyzji Wyprały. - Musimy zdać sobie sprawę, że w naszym klubie sa takie, a nie inne realia - mówi tylko.

Z naszych informacji wynika, że Wyparło rawdopodobnie powróci do Stali Mielec, której jest wychowankiem.

Która z drużyn będzie miała większy problem z utrzymaniem się w swojej lidze?