Testowani w ŁKS piłkarze śpią w hotelach robotniczych i w klubowej... szatni

Jeżeli do piątku nie podpiszemy kontraktów, wyjedziemy z Łodzi. Przecież nie możemy czekać w nieskończoność, bo początek sezonu za tydzień - mówi jeden z testowanych przez ŁKS zawodników.
Do inauguracji pierwszoligowego sezonu pozostało już niewiele czasu. Swój pierwszy mecz piłkarze z al. Unii rozegrają 5 sierpnia. Na razie ŁKS nie ma jednak drużyny. Po spadku z ekstraklasy nastąpiło w niej prawdziwe trzęsienie ziemi, zostali naprawdę nieliczni gracze. Z nowych zawodników kontrakt podpisał dotychczas jedynie Nikolaj Borsukow. Nowej umowy nie podpisał m.in. Bogusław Wyparło.

Podpisywanie dokumentów z piłkarzami działacze ŁKS-u zapowiadali na wtorek. I rzeczywiście na spotkanie z nimi przyjechali Jarosław Turek, przewodniczący rady nadzorczej, oraz Andrzej Voigt, prezes spółki. Ale kontraktów nie podpisali, przełożono to na piątek. To podobno bardzo zdenerwowało zawodników. - Jeżeli do piątku nie zostaną podpisane kontrakty, wracamy do domów! - mieli zagrozić szefom ŁKS-u.

Piłkarze opowiadają "Gazecie", że w klubie nikt się nimi nie interesuje. Trzech zawodników, m.in. Daniel Cyzio, mieszka w pomieszczeniu na stadionie przy al. Unii, które niedawno służyło menedżerowi Piotrowi Świerczewskiemu za szatnię. Pozostali testowani gracze zostali zakwaterowani w najtańszych hotelach robotniczych. Pisząc najdelikatniej - ich standard daleki jest od ideału. Na domiar złego cały czas nie wiadomo, kto ma zapłacić za noclegi. - Obawiamy się, że będziemy zmuszeni wkrótce opuścić nasze pokoje hotelowe - żali się jeden z testowanych graczy. - I cały czas nie mamy pewności, czy działacze ŁKS-u podpiszą z nami kontrakty, a przecież liga tuż-tuż.

Co na to prezes klubu z al. Unii? - Po ostatnich sparingach nadal nie mamy pewności, którzy zawodnicy będą wzmocnieniem drużyny. Dlatego jeszcze nie podpisaliśmy kontraktów - odpowiada Voigt. I dodaje, że trener Marek Chojnacki ma też listę sprawdzonych już piłkarzy, a sprowadzenie ich do klubu zależy od rozmów z potencjalnymi sponsorami. - Z nimi i z zawodnikami prowadzimy negocjacje - dodaje.

A warunki, w jakich mieszkają piłkarze? - Wszyscy wiedzą, z jakimi borykamy się problemami. Tylko na to nas stać - tłumaczy.

Voigt obiecuje, że po sobotnim sparingu z Rakowem Częstochowa kontrakty z piłkarzami będą podpisywane.

Tymczasem na al. Unii zjechała kolejna grupa kandydatów na ełkaesiaków. We wczorajszym sparingu z akademickim zespołem z USA - Icon FC testowani byli: Łukasz Ślifirczyk (Zawisza Bydgoszcz), Mateusz Peroński (Śląsk Wrocław), Bartosz Sulkowski (Resovia), Artur Karpowicz (Górnika Wesoła), Dominik Płaza (Odra Wodzisław) i Wojciech Marczyk (Raków Częstochowa). ŁKS wygrał 3:2 po golach Macieja Górskiego, Artura Gieragi i Patryka Kubickiego.