Sport.pl

ŁKS zremisował sparing z Rakowem Częstochowa. Wszystko przez dziurawą obronę

Po błędach obrońców, ŁKS zremisował jeden z ostatnich sparingów przed rozpoczęciem ligi, z Rakowem Częstochowa
Przed spotkaniem trener ŁKS Marek Chojnacki zapowiadał, że przeciwko drużynie z Częstochowy wystawi zbliżony skład do tego, który zagra z GKS Katowice w inauguracyjnej kolejce pierwszej ligi. Niestety, widać było, że gdyby tak się stało, to ełkaesiacy mieliby ogromne kłopoty ze zdobycie choćby punktu.

Drużyna z al. Unii zagrała fatalnie w obronie, nie miała pomysłu na grę i raziła nieskutecznością. Dopiero po przerwie, kiedy na boisku pojawił się testowany Amerykanin Bacerro Nelson, gra ŁKS uległa diametralnej zmianie. Napastnik z USA strzelił dwa gole i w ciągu trzech minut doprowadził do remisu. Najpierw przelobował bramkarza, a później pokonał go strzałem z rzutu wolnego.

Trzecią bramkę dla łódzkiej drużyny strzelił testowany Jakub Więzik, który wykorzystał podanie Nelsona. Kiedy wydawało się, że ŁKS wygra, to kolejne nieporozumienie obrońców skończyło się tym, ze Rafał Czerwiński z Rakowa nie miał najmniejszych problemów ze skierowanie piłki do bramki. - Widać, że czeka nas dużo pracy w defensywie - oceniał sparing Chojnacki. - Jestem jednak dobrej myśli. Wciąż testujemy zawodników i na mecz z GKS na pewno uda nam się wystawić optymalny skład.

ŁKS - Raków Częstochowa 3:3 (0:2)

Gole dla ŁKS: Nelson (66.), (69.), Więzik (78.)

ŁKS: Wyparło - Gieraga (35. Kaszczelan), Cyzio, Barsukow, Żółtowski (46. Kevin) - Szyc, Kuklis (38. Pawlak), Stąporski (46. Więzik), Sasin, P. Kaczmarek (68. Stąporski) - Kevin (58. Nelson)

Więcej o: