Remis ŁKS w sparingu z czwartoligowcem. Niemiec Matthias Tietz podpisze kontrakt, pozostali testowani jadą do domu

W drugim sobotnim sparingu piłkarze ŁKS tylko zremisowali w z czwartoligowym LKS Kwiatkowice 2:2. W drużynie z al. Unii najlepiej zagrał testowany Niemiec Matthias Tietz.
- Jeśli nie pokonamy czwartoligowca, to znaczy, że testowani zawodnicy nie nadają się do gry w pierwszej lidze - mówił przed meczem kontrolnym w Kwiatkowicac Marek Chojnacki, trener ŁKS.

Szkoleniowiec łódzkiej drużyny miał rację niemal w stu proc. z wyjątkiem jednego gracza - Matthiasa Tietza. Niemiec urodzony w Giżycku zagrał, jako defensywny pomocnik i pozytywnie zaskoczył swoją dobrą postawę. Dokładnie zagrywał, nie miał żadnej straty i skutecznie przerywał akcje rywali. Przy jego ocenie trzeba też jednak brać pod uwagę, że zagrał przeciwko zespołowi z IV ligi. Jak wynika z nieoficjalnych informacji Tietz jest wolnym piłkarzem i prawdopodobnie podpisze kontrakt z klubem z al. Unii. W poprzednim sezonie zawodnik występował w lidze regionalnej w drużynie S.C. Wiedenbruck, a wcześniej w MSV Duisburg.

Pozostali sprawdzani gracze, zakończyli testy w ŁKS.

LKS Kwiatkowice - ŁKS 2:2 (0:1)

Gole: Szymanek, Sosnowski - Golański, Sarafiński

ŁKS: Olszewski (46. Domżał) - Paluch, Kaszczelan (46. Pawlak), Gieraga (46. Sarafiński), Kubicki - Muradin, Tietz, Peroński, Golański, Amadou, Płaza

Więcej o: