Andrzej Voigt, prezes ŁKS: - Prowadzimy świadomą politykę transferową. Dopiero w następnym sezonie chcemy powalczyć o ekstraklasę

- Od pięciu miesięcy ŁKS funkcjonuje w miarę poprawnie z pieniędzy, które osobiście zainwestowałem oraz moi biznesowi partnerzy - mówi Andrzej Voigt, prezes ŁKS.
Rozmowa z Andrzejem Voigtem

Jerzy Walczyk: Telewizja Orange Sport zrezygnowała z transmisji meczu GKS Katowice - ŁKS, bo w obu klubach sytuacja jest niestabilna. Czy to oznacza zagrożenie, że nie przystąpicie do rozgrywek?

Andrzej Voigt: Nie ma takiej opcji, abyśmy nie wystartowali. Nie ukrywam, że mamy problemy, bo Italcolor nie będzie sponsorem tytularnym w nowym sezonie. Cały czas jednak pracujemy, aby pozyskać do współpracy nowe firmy, a tym samym drużyna miała zapewniony byt przez cały sezon.

Do meczu z GKS Katowice został jednak tydzień, ale nie wszyscy piłkarze mają podpisane kontrakty.

- To nasza świadoma polityka. Chcemy podpisać kontrakty z zawodnikami, których trener Marek Chojnacki widzi w składzie. Ci którzy z nami zastaną będą mieć z kolei dłuższe umowy niż rok. Budujemy przecież drużynę, która będzie walczyła o ekstraklasę przyszłym sezonie.

We wtorek upływa termin, do którego miał pan kupić część akcji sportowej spółki.

- Cały czas pracuję nad dofinansowaniem spółki. Wcześniej jednak muszą być wyprostowane wszystkie sprawy księgowe, które potrzebują czasu. Od pięciu miesięcy ŁKS funkcjonuje w miarę poprawnie z pieniędzy, które osobiście zainwestowałem oraz moi biznesowi partnerzy.

W piątek Zbigniew Domżał został dyrektorem generalnym spółki. To była wspólna pana decyzja i Jarosława Turka, przewodniczącego rady nadzorczej?

- Prowadzę kilka różnych firm, podobnie jak pan Turek, dlatego zdecydowaliśmy się wspólnie na zatrudnienie kogoś, kto co dzień jest na miejscu. Wierzymy, ze będzie profesjonalnie zarządzał klubem. Pierwsza liga to bardzo trudny produkt, dlatego potrzebowaliśmy fachowca, który potrafi znaleźć pieniądze na działalność spółki. Profesor Domżał jest odpowiednim człowiekiem.

Więcej o: