Sport.pl

W ŁKS powstaje nowe stowarzyszenie koszykówki. Ucieczka od długów?

Dziewięć koszykarki ŁKS rozpoczęło przygotowania do nowego sezonu, ale na razie nie wiedzą w której lidze zagrają.
Koszykarki z al. Unii w ubiegłym sezonie utrzymały się sportowo w ekstraklasie, lecz drużyna nie została dopuszczona do nowych rozgrywek, bo klub nie spełnia wymogów licencyjnych. Przede wszystkim sekcja ma ponad pół miliona złotych długu wobec zawodniczek i trenerów, a klubowe konta zajęli komornicy. Współpracę z sekcją przerwał też Urząd Miasta Łodzi, bo komornicy chcieli zabrać również miejską dotację.

Mirosław Trześniewski, wiceprezes Stowarzyszenia ŁKS Basket Women, zdecydował, że w miejsce starego stowarzyszenia powstanie nowe. - Wymagane dokumenty zostały złożone w sądzie, czekamy teraz na rejestrację stowarzyszenia - tłumaczy.

Prezesem ŁKS Koszykówka Kobiet został Andrzej Łuczak, bliski współpracownik Trześniewskiego.

Do momentu rejestracji nowego stowarzyszenia nie można jednak wykupić dzikiej karty na występy w I lidze. Nic dziwnego, że na pierwszych po wakacjach zajęciach było zaledwie dziewięć zawodniczek, w tym jedna tylko seniorka Agnieszka Modelska.

Trześniewski zapowiada, że po rejestracji nowego stowarzyszenia pojawią się trzy doświadczone zawodniczki, a działacze wystąpią do władz miasta o dotację na utrzymanie pierwszoligowej drużyny. Ile będzie potrzeba pieniędzy? - Myślę, że pół miliona wystarczy, aby zagrać w I lidze - wyjaśnia Trześniewski.

Co ze starymi długami? - Dotychczasowe stowarzyszenie będzie nadal funkcjonować i w miarę możliwości spłacać swoje zadłużenie - deklaruje wiceprezes ŁKS Basket Women.

Więcej o:
Komentarze (5)
W ŁKS powstaje nowe stowarzyszenie koszykówki. Ucieczka od długów?
Zaloguj się
  • billshankly

    Oceniono 13 razy 3

    Sku...syńs... nazywając rzecz po imieniu...

  • imone

    Oceniono 6 razy 2

    Ile by tam stowarzyszeń, PSS-ów, Łks-ów Klejmana, Nowej Degeneracji, Stępnia czy kogokolwiek innego nie powstało - z każdym będzie ta sama historia.... Długi, 100 kibiców na trybunach (bilety po 5zł...), a nawet spadki z ligi z której spaść nie można hehehe... ot cała "Dupa Łodzi"

  • pietiamax

    Oceniono 13 razy 1

    Jeśli to przejdzie to znaczy że, można zwyczajnie oszukiwać i działać poza granicami prawa. Jeśłi to przejdzie a miasto do pieniądze to znaczy że, podatki biednej łodzi wpływają do kieszeni oszustów i krętaczy. Ale wyborcy posumują was już niedługo ...!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • www1908

    Oceniono 19 razy -5

    A co zrobił wstydzew w 2004 r ?????
    Z dokumentów do których udało nam się dotrzeć, niezbicie wynika, że latem 2004 roku Widzew został dopuszczony do rozgrywek z naruszeniem przepisów związkowych, a władze Polskiego Związku Piłki Nożnej nie potrafiły skutecznie zaraagować na bezprawie, mimo że alarmowały Wydział Dyscypliny i Komisja Rewizyjna.

    Ale już rodził się nowy pomysł na widzewski futbol. 28 czerwca 2004 roku Władysław Puchalski złożył do sądu wniosek o zarejestrowanie Stowarzyszenia Widzew Łódź, a dwa dni później uaktywnił się RTS Widzew (Robotnicze Towarzystwo Sportowe), które podjęło uchwałę o zerwaniu 12-letniej umowy z SPN Widzew (chodziło o "użyczenie" nazwy i miejsca w lidze).

    I to właśnie odkurzony RTS 19 lipca 2004 roku wystąpił o wydanie II-ligowej licencji. Komisja mu jej nie przyznała, twierdząc, że nie ma dowodów na to, że klub będzie spłacał długi z czasów SPN. Komisja Odwoławcza zmieniła jednak tę decyzję, kierując się "dobrze rozumianym interesem wierzycieli PZPN".
    Pod dokumentem podpisał się szef KO, Zbigniew Sadowski. Miesiąc później właścicielem drugoligowego klubu nieoczekiwanie był już jednak nie RTS, lecz Stowarzyszenie Widzew, w które zainwestowali Zbigniew Boniek i Wojciech Szymański. (...)

    - Zastrzeżenia natury etycznej i formalnej budzi fakt udziału w procedurze odwoławczej pana Zbigniewa Sadowskiego. W tym samym okresie pełnił on funkcję wiceprezesa Łódzkiego ZPN, a więc rozstrzygał arbitralnie wniosek klubu ze swojego okręgu - czytamy w orzeczeniu WD. W raporcie aż roi się od dosadnych stwierdzeń, które mogą sugerować podłoże korupcyjne kluczowych decyzji: "Przyznanie licencji na grę w II lidze RTS Widzew odbyło się z naruszeniem prawa związkowego przez Komisję Odwoławczą", RTS Widzew uzyskał licencję na grę w II lidze w sposób kumoterski, wykorzystując kontakty i funkcję sprawowaną przez wiceprezesa Łódzkiego ZPN.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX