ŁKS po sportowej rewolucji i przed rewolucją ekonomiczną

W nowym sezonie piłkarze ŁKS-u zagrają z historyczną przeplatanką na koszulkach. Ich cel to utrzymanie w I lidze. Trener i szefowie klubu z al. Unii wierzą, że uda się go spełnić
Jak co roku przed każdym kolejnym sezonem ŁKS przechodzi rewolucję. I nie inaczej było teraz, bo po spadku z ekstraklasy drużyna uległa gruntownej przebudowie. Z pierwszego składu zostali tylko Bogusław Wyparło i Paweł Sasin. Reszta odeszła, w ich miejsce przyszli nowi, głównie anonimowi gracze. Ich szefem będzie ikona ŁKS-u Marek Chojnacki, który w 2006 roku wprowadził już drużynę z al. Unii do ekstraklasy.

W 21-osobowej kadrze na nowy sezon jest na razie dziewięciu nowych zawodników, ale jak zapewnia Chojnacki, wciąż jest szansa, aby do drużyny trafili piłkarze mający za sobą występy w ekstraklasie. - We wtorek byliśmy blisko pozyskania takiego gracza, ale do podpisania umowy niestety nie doszło - zdradza Chojnacki i dodaje, że nie wyklucza, że taki gracz może się jeszcze w zespole pojawić.

Do tej pory pozyskano Karola Domżała, Daniela Cyzię, Jakuba Więzika, Pawła Kaczmarka, Konrada Kaczmarka, Nikolaja Borsukowa, Jacka Kuklisa oraz Amerykanów: Kevina Edwardsa, Kevina Garcię i Nelsona Bacerro. Ich certyfikaty nie dotarły jednak jeszcze do Polski.

Oprócz wspomnianych Wyparły i Sasina w kadrze na nowy sezon są też m.in. Szymon Salski i Adrian Jurkowski, którzy przechodzą rehabilitację po groźnych kontuzjach. Chojnacki przyznaje, że bardzo liczy na szybki powrót do drużyny Agwana Papikjana. Młody pomocnik wyjechał do Armenii, aby przejść wstępne szkolenie wojskowe. Podobno niedługo ma wrócić do Łodzi.

Nadal będą testowani Niemiec Matthias Tietz i 23-letni Damian Jędryka, pomocnik z drużyny Młodej Ekstraklasy Korony Kielce. - Decyzję w ich sprawie podejmę w czwartek, a najpóźniej w piątek - deklaruje szkoleniowiec.

W drużynie z al. Unii nie będzie za to występował Predrag Kaszczelan. Powód? Czarnogórzec nie zgodził się na warunki klubu, czyli roczny kontrakt z opcją przedłużenia o kolejnych dwanaście miesięcy. ŁKS ma młody zespół, ale Chojnacki w niego wierzy. Liczy, że anonimowi na razie piłkarze będą chcieli się wypromować. Mają rok, by się pokazać. Opcja przedłużenia kontraktu to zabezpieczenie dla ŁKS-u, by zawodnicy nie uciekli do innych klubów.

Tyle o sprawach sportowych. Podczas wczorajszego spotkania z dziennikarzami o rewolucji mówił też Zbigniew Domżał, nowy dyrektor generalny ŁKS-u. - Przede wszystkim od sierpnia chcemy na bieżąco wypłacać pensje - zapowiada dyrektor. To rzeczywiście byłaby nowość...

- W ciągu pięciu lat będziemy chcieli spłacić całe zadłużenie, które wynosi około 7 mln zł - dodaje Domżał.

Zmieni się też wygląd strojów piłkarzy. Wróci bowiem na nie historyczna przeplatanka. Zniknie z nich z kolei logo sponsora tytularnego - firmy Italcolor. Sponsorem technicznym drużyny z al. Unii nadal pozostanie firma Zina, która przez kolejny sezon będzie dostarczała stroje.

Według Domżała ŁKS nie będzie w nowym sezonie nie tylko potentatem sportowym, lecz także ekonomicznym. - Myślę jednak, że w połowie sierpnia budżet będzie zapięty na ostatni guzik. Akcjonariusze kończą rozmowy z potencjalnymi inwestorami i sponsorami - informuje, ale nie chce oficjalnie ujawnić zasobności klubowej kasy. - Razem z Markiem Chojnackim mocno stąpamy po ziemi, wiemy, na co stać drużynę i klub. Nie boimy się przyznać, że naszym celem sportowym jest utrzymanie w I lidze.

I dodaje już o całym klubie: - Nie ukrywamy, że nasza sytuacja wciąż jest dramatyczna. Przede wszystkim chcemy, żeby klub przetrwał.

Wiadomo też już, ile kosztować będą bilety i karnety na nowy sezon. Mimo trwania budowy nowego stadionu piłkarze ŁKS-u wszystkie mecze w roli gospodarzy rozegrają przy al. Unii. I tak bilet w przedsprzedaży będzie kosztował 15 zł, a w dniu meczu o 5 zł więcej. Za miejsce na trybunie A będzie trzeba jednak zapłacić aż 100 zł. Ceny karnetów to 150 i 110 zł (ulgowe) oraz 500 zł na trybunę A.

Pierwsze spotkanie ŁKS rozegra w niedzielę o godz. 17 na wyjeździe z GKS-em Katowice. W roli gospodarza wystąpi za to 15 sierpnia, a jego rywalem będzie Stomil Olsztyn.