Na oficjalnej stronie internetowej ŁKS czas się zatrzymał. Sparing z Niecieczą, Adamski w składzie i wciąż jest ekstraklasa!

Na oficjalnej stronie klubu z al. Unii - lkslodz.pl - najważniejsza informacja pochodzi z... 30 czerwca. To przegrana piłkarzy ŁKS w sparingu z Niecieczą!
Ale to nie wszystko. Na oficjalnej stronie klubu można też przeczytać o podpisaniu ugody z ZUS (28 czerwca), o dziewięciu nowych piłkarzach na treningu (tego samego dnia) i o tym, że klub wciąż nie ma licencji na pierwszą ligę (26). W prawym górnym rogu zmieniają się zdjęcia zawodników ŁKS. Są m.in. Bartosz Romańczuk, Marcin Adamski, Robert Szczot i Piotr Klepczarek. Jak wiadomo, żadnego z nich dawno przy al. Unii nie ma. Oczywiście w zakładce "kadra" też znajdziemy stary skład drużyny, a na stronie głównej także tabelę ekstraklasy. O niedzielnej wygranej z GKS Katowice na inaugurację pierwszoligowego sezonu ani słowa. Zresztą to samo dotyczy oficjalnej strony koszykarzy ŁKS...

Dlaczego ostatnia informacja na stronie pochodzi sprzed ponad miesiąca? Dlaczego prawie nic się nie zgadza? - Zdajemy sobie sprawę z tego, że nasza strona internetowa źle funkcjonuje - tłumaczy Zbigniew Domżał, dyrektor generalny ŁKS. -

Od dłuższego czasu nie pojawiają się na niej żadne wiadomości. Do czerwca opiekował się nią Jarosław Paradowski, niedawny rzecznik prasowy klubu. Ale od kiedy przestał pracować, nie ma kto zajmować się portalem. Zapewniam, że staramy się coś zrobić w tej sprawie. Rozmawiamy z kilkoma osobami, które są kibicami i mogłyby prowadzić naszą stronę. Wkrótce powinny się na niej znaleźć pierwsze informacje. Przepraszam naszych fanów za tą sytuację.

Co o tym myślicie? Klub ma finansowe kłopoty, więc można rozgrzeszyć działaczy? Mieli ważniejsze rzeczy do roboty? A może to jednak wstyd?

Wygląd oficjalnej strony ŁKS to...