Sport.pl

Coraz trudniejsza sytuacja ŁKS Łódź w tabeli I ligi

Piłkarze ŁKS Łódź przegrali trzeci mecz z rzędu. W sobotę okazali się słabsi od Cracovii, drugiego spadkowicza z ekstraklasy. Teraz czekają go trzy mecze w ciągu siedmiu dni
Mecz w Krakowie było bardzo emocjonujący, a kibice zobaczyli aż sześć goli. Niestety, aż cztery zdobyli gospodarze.

Spotkanie dla łodzian zaczęło się bardzo źle, bo już w dziewiątej minucie - po strzale Sławomira Szeligi - stracili gola. Po chwili gości dotknęło kolejne nieszczęście, ponieważ pomocnik Jacek Kuklis doznał kontuzji i zszedł z boiska. - Naderwał mięsień dwugłowy - tłumaczy trener. - Wszystko wskazuje na to, że nie zgra do końca rundy jesiennej.

Brak etatowego defensywnego pomocnika sprawił, że niemal każda akcja Cracovii była bardzo groźna. W 37. min było już 2:0. - Wtedy wydawało się, że możemy w Krakowie tylko gładko przegrać - przyznał po meczu Chojnacki. - Mimo słabej gry zdołaliśmy jednak doprowadzić do remisu.

Oba gole zdobył Konrad Kaczmarek, który dwukrotnie wykorzystał błędy przeciwników. Za każdym razem asysty zaliczał Artur Golański. Obraz gry po przerwie zmienił się, bo ŁKS zaczął wreszcie śmielej atakować. - Niestety, trzech dobrych okazji nie udało się zamienić na bramki - żali się Paweł Sasin, jeden z najbardziej doświadczonych zawodników drużyny z al. Unii. Napór łodzian trwał niecały kwadrans. Kiedy jednak Szeliga podwyższył wynik na 3:2, emocje dla gości się skończyły. Ostatnie 30 minut to popis krakowian, którzy zdobyli czwartego gola, a mogli jeszcze kilka.

Po spotkaniu Chojnacki miał sporo zastrzeżeń do pracy arbitra. - Nigdy nie oceniam pracy sędziów, ale ich decyzje mogły mieć decydujące znaczenie. Myślę, że bramka na 3:2 padła ze spalonego, a przed akcją przy czwartym golu należał nam się rzut karny. Arbiter nie gwizdnął i straciliśmy czwartą bramkę.

Obaj trenerzy byli zgodni, że wysoki wynik to w głównej mierze zasługa... błędów w defensywie. - Chciałbym jednak podziękować moim piłkarzom za ambitną grę i za to, że momentami potrafili się odgryźć i napędzili trochę strachu rywalowi - podkreślił Chojnacki.

Co z tego, że mecz był ciekawy i momentami nawet wyrównany, skoro po raz trzeci piłkarze z al. Unii wrócili do Łodzi bez punktów. - Słabo broniliśmy jako zespół. Porażka jest przykra, gdyż spodziewaliśmy się zdobyć w Krakowie choć punkt - przyznał Sasin.

ŁKS w ciągu siedmiu dni będzie musiał rozegrać trzy mecze: u siebie z Bogdanką Łęczna (15 września) i Zawiszą Bydgoszcz (22), a na wyjeździe z Kolejarzem Stróże (19).

Pozostałe wyniki szóstej kolejki i tabela:

Olimpia Grudziądz Warta Poznań 4:2 (Szczot 35, Ruszkul 67, 82, Smoliński 90 - Bartoszak 77, Giel 90), Bogdanka Łęczna - Dolcan Ząbki 2:1 (Irie 5, Szałachowski 20 - Zjawiński 30), Kolejarz Stróże - Stomil Olsztyn 2:2 (Kowalczyk 47, Wolański 67 - Kalonas 20, Świderski 23), Zawisza Bydgoszcz - GKS Katowice 2:0 (Zawistowski 33, Wójcicki 90), Flota Świnoujście - Okocimski Brzesko 1:0 (Olszar 33), Polonia Bytom - Miedź Legnica 1:3 (Kulpaka 83 - Nowacki 17, Łobodziński 24, Łuszkiewicz 37), Sandecja Nowy Sącz - GKS Tychy 1:2 ((Burkhardt 6 , - Łukasz Kopczyk 31, 44), Termalica Bruk-Bet Nieciecza - Arka Gdynia - przełożony na 26 września,

1.Flota6189-0
2.Zawisza61314-1
3.Cracovia61310-6
4.Olimpia6109-7
5.Termalica599-4
6.Dolcan699-7
7.Miedź699-8
8.Sandecja695-9
9.Warta689-9
10.Arka575-3
11.Kolejarz677-8
12.Bogdanka677-10
13.GKS T.663-6
14.Stomil657-9
15.GKS K.656-8
16.ŁKS646-13
17.Okocimski644-11
18.Polonia612-11
Więcej o:
Komentarze (5)
Coraz trudniejsza sytuacja ŁKS Łódź w tabeli I ligi
Zaloguj się
  • imone

    Oceniono 7 razy 5

    Duma Kozin - tak trzymać.

  • peja203

    Oceniono 6 razy 4

    najwięcej straconych goli:D"czy to do was dotarło?najlepszy bramkarz to boguslaw wyparło"haha:D

  • aussieozz

    Oceniono 1 raz 1

    Kozia Duma !

    to brzmi dumnie

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX