Sport.pl

Konrad Kaczmarek z ŁKS Łódź o meczu z Bogdanką Łęczna: "Nie mamy wyjścia..."

Konrad Kaczmarek w ostatnim spotkaniu z Cracovią strzelił dwa gole dla ŁKS Łódź. Mimo to nie jest pewny miejsca w podstawowym skłądzie
Jerzy Walczyki: W meczu z Cracovią strzelił pan dwa gole. Udało się to Panu wcześniej?

Konrad Kaczmarek: Tak, to były moje pierwsze dwa gole zdobyte w jednym spotkaniu. Cieszę się z tego ogromne, choć z drugiej strony bardzo szkoda, że nie udało się nam utrzymać remisu do końca meczu.

Oba gole padły po zagraniach Artura Golańskiego. Ćwiczyliście je na treningach?

- W poprzednich klubach większość bramek zdobywałem właśnie strzelałami głowa. Specjalnie nie ćwiczyliśmy jednak z Arturem takich zagrań, ale muszę przyznać, że jego dośrodkowania były naprawdę doskonałe.

Ostatnio rzadko pojawia się pan w wyjściowym składzie. Dlaczego?

- W zespole jest bardzo duża rywalizacja o miejsce w jedenastce. Wystarczy, że komuś słabiej wyjdzie jedno spotkanie i zaraz ląduje na ławce. Nie ukrywam, że traktuję dwa gole z Cracovia jako przepustkę do podstawowego składu. Ale doskonale zdaję sobie sprawę, że o tym, czy zagram z Bogdanką zadecyduje trener Marek Chojnacki.

Na pozycji pana na boisku występuje doświadczony Paweł Sasin, z którym trudno wygrać rywalizację.

- Zgadza się, bo Paweł to naprawdę dobry piłkarz. Ma ogromne doświadczenie ligowe, zdobyte w ekstraklasie. Zapewniam, że na treningach będę walczył z Pawłem o miejsce w wyjściowej jedenastce. Ale jak wcześniej mówiłem, decydujące słowo będzie należało do trenera.

W sobotę przed ŁKS kolejne ważne spotkanie. Przełamiecie wreszcie zła passę porażek?

- Nikt się chyba w klubie nie spodziewał, ze po sześciu kolejkach będziemy w tabeli na miejscu spadkowym. Zdajemy sobie sprawę, że w spotkaniu z Bogdanka musimy zdobyć komplet punktów. Tym bardziej, że następnie czeka na mecz wyjazdowy z Kolejarzem Stróże, a za tydzień przyjedzie na nasz stadion Zawisza Bydgoszcz, jeden z głównych kandydatów do awansu. Po tej wyliczance widać, że nie pozostaje nam nic innego, jak wreszcie wygrać u siebie. Inny wynik postawi nas w naprawdę w trudnej sytuacji.

Więcej o:
Komentarze (3)
Konrad Kaczmarek z ŁKS Łódź o meczu z Bogdanką Łęczna: "Nie mamy wyjścia..."
Zaloguj się
  • billshankly

    Oceniono 1 raz 1

    Wystarczy pierwsze pytanko i odpowiedź by pojąć że Walczyk jest po prostu skończonym debilem...

  • jarek.malik

    Oceniono 4 razy -2

    juruś, ja polawałem gorzałę, przyznaję...ale przecież sam powiedziałeś, że będziesz "świeży". obiecałeś? i co? babol na babolu w tych twoich wypocinach. przyłaź lepiej na jednego.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX