Sport.pl

Damian Seweryn, były piłkarz ŁKS, chce zostać... fryzjerem

Żaden klub nie chce mnie zatrudnić, dlatego otworzyłem zakład fryzjerski i uczę się strzyc - mówi Damian Seweryn, były piłkarz m.in. ŁKS, Widzewa i Warty Poznań
Jerzy Walczyk: Zamienił pan piłkarskie buty na nożyczki, grzebień i suszarkę do włosów. Dlaczego?

Damian Seweryn: Ponieważ w tej chwili nie ma klubu, który chciałby mnie zatrudnić. Nie miałem wyjścia i dlatego spróbowałem sił w biznesie i zostałem współwłaścicielem zakładu fryzjerskiego.

Skąd taki pomysł?

- Byłem zawodnikiem Młodej Ekstraklasy ŁKS i nie byłem pewny swojej przyszłości. Na szczęście poznałem Jarka Królaka, kibica ŁKS, który namówił mnie do prowadzenie takiego interesu. Po długich rozmowach w jego zakładzie w Galerii Retkińskiej urodził się pomysł utworzenia sieci salonów. Na razie uczę się strzyc, przyglądam się pracy swoich pracowników, którzy mimo młodego wieku są doskonałymi fachowcami. Podobnie jak ŁKS postawiłem na młodych ludzi, z którymi - i tutaj kolejna analogia do klubu z al. Unii - walczymy o przetrwanie. Rozwijamy się z każdym miesiącem, ale trudno mówić już o stabilizacji finansowej. Mamy też zakład w Poznaniu. Powoli stajemy się modni, a naszymi klientami są m.in. piłkarz Kamil Glik i była modelka Ilona Felicjańska.

No to chyba koniec kariery piłkarskiej. Nie trenuje i nie gra pan niemal od roku, trudno przypuszczać, że jeszcze ktoś pana zatrudni.

- To prawda, że nie ćwiczę teraz regularnie. Siły mam jednak sporo, aby wyjść znów na boisko. 30 września skończę dopiero 33 lata, dlatego co najmniej przez dwa, trzy lata, mógłbym jeszcze pograć zawodowo w piłkę.

Ogląda pan mecze ŁKS? Drużynie idzie fatalnie...

- Przez ostatnie dwa lata nie miałem łatwego życia w ŁKS, z którym nadal jestem mocno związany emocjonalnie. Nie ukrywam, że oglądając ostatnie mecze łodzian jestem przerażony. Nie tyle umiejętnościami piłkarzy, do których przecież nie można mieć pretensji, lecz do ludzi, którzy ich zatrudnili. Uważam, że niektóre transfery zostały totalnie nietrafione. Szkoda, że po ubiegłym sezonie nie próbowano rozmawiać z niektórymi zawodnikami, aby zostali na następny rok w Łodzi.

Gdy był pan w ŁKS też pan niewiele pomógł drużynie...

- Nigdy nie byłem wielkim piłkarzem. Być może byłem zbyt słaby na ekstraklasę, ale ktoś przecież zatrudnił mnie w klubie. W poprzednim sezonie czekałem na szansę gry, ale trener Piotr Świerczewski mi jej nie dał. Uważam, że ja i choćby Bartek Romańczuk bylibyśmy na pewno bardzo pożyteczni w I lidze.

Może w klubie myśleli, że chciałby pan zarabiać za dużo?

- To totalna bzdura. Przez ostatnie miesiące w ŁKS nie otrzymywałem żadnego wynagrodzenia. A przecież mam na utrzymaniu żonę i dwójkę dzieci. Za wynajęcie mieszkanie też musiałem z czegoś płacić. Zdaję sobie jednak sprawę, że ŁKS jest w bardzo trudnej sytuacji finansowej, dlatego byłem skłonny rozważyć każdą propozycję. Tyle, że żadna się nie pojawiła.

Gdyby trener Marek Chojnacki teraz zadzwonił do pana, to wróciłby pan do klubu?

- Oczywiście, bo mam ogromny szacunek do tego klubu, któremu chciałbym pomóc w walce o utrzymanie. Jestem wolnym zawodnikiem, dlatego nie muszę czekać do okienka transferowego, aby znów zagrać w lidze.

Więcej o:
Komentarze (22)
Damian Seweryn, były piłkarz ŁKS, chce zostać... fryzjerem
Zaloguj się
  • przeprosispadaj

    Oceniono 172 razy 170

    Robota jak każda inna. Jak uczciwie chce zarabiać, to i skup butelek może otworzyć. Jego sprawa. Powodzenia

  • tomekg_lodz

    Oceniono 135 razy 125

    Kolejny fryzjer w polskiej piłce ;-) gratuluje pomysłu i odwagi w wyborze zawodu

  • fiut-filut

    Oceniono 104 razy 104

    Skąd to zdziwienie i zaskoczenie w newsie?
    Ma jakiekolwiek inne kwalifikacje, szkoły pokończone?
    Odpowiedzialny facet, ze próbuje się urządzić.

  • stux

    Oceniono 93 razy 55

    No tak przecież polscy piłkarze są mistrzami w nakładaniu żelu na włosy. Porządna fryzura to podstawa na boisku.

  • rucki

    Oceniono 61 razy 41

    ilu jeszcze tych fryzjerów w tej polskiej piłce?

  • po.waw.pl

    Oceniono 34 razy 24

    byle nie tym "Łysym" ..Fryzjerem

  • maxgazeta.pl

    Oceniono 62 razy 12

    Idealny biznes dla bylego pilkarza.Ma wprawe bo jak wiadomo solar i ukladanie wlosow,balejaz i zel to podstawa polskich kopaczy.Do tego jak wiadomo kazdy fryzjer to gej bo hetero facet nie zajmuje sie takimi rzeczami wiec bedzie pasowac do tych pedalskich mini torebeczek ktore nasza tylko i wylacznie kopacze.

  • brutalny_cyrkiel

    Oceniono 11 razy 7

    Te dwa zawody mają zdaje się wiele wspólnego... Ale patrząc na jego nieheteroseksualną postawę na zdjęciu proszę o jedno - nie fryzjer! To mu uwłacza! STYLISTA!!!

  • everybody

    Oceniono 22 razy 4

    a super Dudek z widzewa juz byl na balejażu? czy to salon tylko dla ełkaesiaków

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX