Falstart ŁKS Łódź! Piłkarze rozpoczęli przygotowania do rundy rewanżowej bez trenera [SZCZEGÓŁY]

Bez trenera i tylko w 15-osobowym składzie ŁKS rozpoczął przygotowania do rundy wiosennej. Pierwsze zajęcia poprowadził Maciej Szpak, który będzie asystentem nowego szkoleniowca
Przez miesiąc szefom ŁKS-u nie udało się znaleźć następcy Marka Chojnackiego. We wtorek wieczorem było niemal przesądzone, że wiosną drużynę poprowadzi Dariusz Bratkowski, asystent Chojnackiego. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że dzień wcześniej szefowie klubu z al. Unii uzgodnili warunki umowy ze szkoleniowcem. Podpisanie kontraktu miało być formalnością.

Podczas rozmów z prezesem Maciejem Janickim i przewodniczącym rady nadzorczej Jarosławem Turkiem okazało się jednak, że warunki umowy zostały zmienione. Nowe były znacznie gorsze i Bratkowski ich nie zaakceptował. - Przecież mówiłem, że nie jestem trenerem - rzucił tylko do dziennikarzy i wyjechał ze stadionu.

- Nie doszliśmy do porozumienia, dlatego pan Darek nie będzie trenerem - poinformował Zbigniew Domżał, były dyrektor generalny spółki. - Mam nadzieję, że do soboty pojawi się nowy szkoleniowiec, który zadba też o sprowadzenie nowych zawodników.

Działaczy z opresji wybawił Maciej Szpak, zwolniony ostatnio z IV-ligowego Boruty Zgierz. Były piłkarz ŁKS-u (w połowie lat 90.) miał zostać asystentem Bratkowskiego, z którym pracuje w szkółce piłkarskiej AC Milan. Choć klubie nie ma pierwszego trenera, to Szpak otrzymał nominację na... asystenta. - Na razie będzie samodzielnie prowadził zajęcia - oświadczył Domżał.

Piłkarze na trening wyszli z ponadgodzinnym opóźnieniem, ale nie wszyscy. - W czasie spotkania z działaczami zostaliśmy poinformowani, że każdy może odejść - opowiadał Bogusław Wyprało.

Pierwszy z okazji skorzystał Paweł Sasin, który rozwiązał kontrakt. Niedawno jego pozyskaniem były zainteresowane kluby GKS Katowice i Zawisza Bydgoszcz. Nie dotarli na pierwsze zajęcia Konrad Kaczmarek i Kamil Poźniak. I raczej nie będą grać w ŁKS-ie, bo pierwszym jest zainteresowane Podbeskidzie Bielsko-Biała, a Poźniak chciałby znów występować w ekstraklasie.

Szpak poprowadził trening z 12 zawodnikami, bo Adrian Olszewski, Szymon Salski i Jacek Kuklis ćwiczyli indywidualnie w hali. Domżał zadeklarował, że z chwilą pojawienia się nowego szkoleniowca kadra zostanie uzupełniona. Kto nim zostanie? W tej chwili nie wiadomo, ale ponoć mocno wzrosły szanse Mariusza Wilkowieckiego, który wcześniej sam się zgłosił.

W czwartek ełkaesiacy przejdą badania medyczne, a później będą trenować na obiekcie przy al. Unii.