Dyrektor ŁKS: "Mamy pieniądze na rejestrację piłkarzy"

- Mamy pieniądze na opłaty potrzebne do potwierdzenia zawodników w Łódzkim Związku Piłki Nożnej - zapewnia Zbigniew Domżał, dyrektor ŁKS.
W czwartek Wydział Dyscypliny PZPN zajmie się skargą czterech byłych piłkarzy ŁKS: Damiana Seweryna, Roberta Sieranta, Cezarego Stefańczyka i Tomasza Nowaka, którzy domagają się wypłaty zaległości.

Klubowi z al. Unii grozi kara finansowa, zakaz przeprowadzenia transferów lub zawieszenie licencji. Szefowie ŁKS boją się zwłaszcza zakazu transferów, bo zimą zmieni się prawie cały skład drużyny. Dlatego już 1 lutego, czyli pierwszego dnia okienka transferowego, działacze łódzkiego klubu planują potwierdzić nowych zawodników. Jeśli w czwartek WD ukarze ŁKS, to kara zacznie obowiązywać dwa tygodnie po doręczeniu wyroku.

Napisaliśmy niedawno, że do zatwierdzenia nowych piłkarzy potrzeba około 60 tysięcy złotych. - Wiemy dokładnie, ile potrzeba pieniędzy - przyznaje Zbigniew Domżał, dyrektor ŁKS. - Nasze zaległości w związku to 27 tys. zł, a na nowe potwierdzenia potrzebujemy o trzy tysiące mniej. Pieniądze są już przygotowane.