Na piłkarzy ŁKS po treningu czekały pączki

Dwudziestu czterech piłkarzy ŁKS było na porannym treningu. Po nim ełkaesiacy zjedli pączki
Trener ŁKS Piotr Zajączkowski nie może ostatnio narzekać na frekwencję na zajęciach. W środę na porannym treningu pojawiło się 24 zawodników, w tym trzech bramkarzy. Z drużyną znów trenują Karol Drągowski i Adrian Olszewski. - Nieobecność Karola była usprawiedliwiona, bo musiał załatwić sprawy na uczelni - tłumaczy Piotr Zajączkowski, trener ełkaesiaków. Z kolei Olszewski ćwiczył indywidualnie w siłowni, bo wciąż ma zamiar zmienić pracodawcę.

Pierwszoligowcy kolejny raz ćwiczyli na bocznym trawiastym boisku, pod którym przebiega ciąg ciepłowniczy. - To najlepsze miejsce na stadionie, aby przeprowadzać wszystkie ćwiczenia wytrzymałościowe - wyjaśnia szkoleniowiec.

Po zajęciach na piłkarzy czekały w szatni pączki. - To prezent od klubu, w końcu mamy tłusty czwartek - tłumaczy Krzysztof Orzepiński, rzecznik ŁKS.