W której lidze zagra ŁKS Łódź? "To trudna i odpowiedzialna decyzja"

W poniedziałek ŁKS S.A. zostanie wyrzucony ze struktur piłkarskich. Jego miejsce zajmie ŁKS Łódź utworzony z inicjatywy działaczy Akademii Piłkarskiej ŁKS i Stowarzyszenia Kibiców ŁKS.
W kwietniu Filip Kenig, główny udziałowiec ŁKS S.A., po niekorzystnej dla łodzian decyzji Najwyższej Komisji Odwoławczej PZPN, wycofał drużynę z rozgrywek I ligi. Nadal sportowa spółka z al. Unii jednak pozostawała członkiem struktur piłkarskich. Świadczy o tym fakt, że ŁKS S.A. został nawet uwzględniony w czasie ostatniego losowania w PZPN rozgrywek Pucharu Polski. Wszystko wskazuje na to, że wylosowana przez łodzian Termalica Nieciecza otrzyma wolny los.

W poniedziałek 17 członków Łódzkiego Związku Piłki Nożnej wreszcie wykreśliło ŁKS S.A. ze struktur związkowych. Jego miejsce teoretycznie zajmie ŁKS Łódź, który powstał z inicjatywy działaczy Akademii Piłkarskiej ŁKS i Stowarzyszenia Kibiców ŁKS. - Akademia była w naszych strukturach, dlatego potrzebna będzie kosmetyczna zmiana, która sprawi, że drużyna seniorów z al. Unii będzie mogła przystąpić do rozgrywek centralnych - tłumaczy Adam Kaźmierczak, wiceprezes ŁZPN. W której zagra lidze? - O tym zadecydujemy na posiedzeniu zarządu - odpowiada Kaźmierczak.

Czy ŁKS dostanie zgodę na grę w trzeciej, czy rozpocznie rozgrywki od czwartej ligi? - Nie wiem, jaką koledzy podejmą decyzje - przyznaje Janusz Matusiak, członek zarządu ŁZPN. - To bardzo trudna i zarazem odpowiedzialna decyzja.

Po niedawnej rozmowach prezesa Edwarda Potoka z Zbigniewem Łazarczykiem, szefem Mazowieckiego Związku Piłki Nożnej, w nowym sezonie w grupie łódzko-mazowieckiej trzeciej ligi zamiast 16 zagra 20 drużyn. Ustalono, że cztery dodatkowe miejsca mają otrzymać rezerwy Legii Warszawa, Polonii Warszawa, Widzewa i prawdopodobnie ŁKS. Nieoficjalnie wiadomo, że rezerwom PGE GKS Bełchatów zostanie przyznane miejsce w IV lidze. Przed powstaniem rozgrywek Młodej Ekstraklasy drugi zespół z Bełchatowa występował w piotrkowskiej klasie okręgowej. - Jak to się skończy, przekonamy się w poniedziałkowy wieczór - zapowiada Kaźmierczak

Działacze i trener ŁKS Wojciech Robaszek z duszą na ramieniu czekają na decyzje zarządu ŁZPN. - Prowadzę rozmowy kontraktowe, oglądam kandydatów do drużyny, ale nadal nie wiem, w której lidze zagramy - przyznaje szkoleniowiec.

Właśnie z tego powodu, do tej pory nie została podpisana umowa z trenerem, w której wymagany jest zapis o klasie rozgrywkowej.

W sobotę Robaszek zamiast na dwa mecze wybrał się na spotkanie Omegi Kleszczów z Zawiszą Rzgów, gdzie obserwował grę wychowanków klubu z al. Unii występujących w drużynie ze Rzgowa. - Jedno nazwisko trafiło do mojego notesu - przyznaje. - Mam nadzieje, że po decyzji ŁZPN sprawy kontraktowe nabiorą tempa.

Pod koniec lipca drużyna wyjedzie na zgrupowanie do ośrodka Antoniego Ptaka w Gutowie Małym.