ŁKS w piątej lidze? "To dla nas makabryczna decyzja, skazuje klub na sportową śmierć"

PZPN zdecydował, że nowo powstałe drużyny seniorów muszą rozpoczynać grę od rozgrywek okręgowych. To uderza w ŁKS, który może nie dostać miejsca w III lidze
Jeszcze w poniedziałek wydawało się, że odbudowa seniorskiej piłki w klubie z al. Unii, której podjęła się Akademia Piłkarska ŁKS i Stowarzyszenie Kibiców, idzie w bardzo dobrym kierunku.

Działaczom udało się zatrudnić trenera Wojciech Robaszka, a w poniedziałek zarząd Łódzkiego Związku Piłki Nożnej podjął uchwałę, że zespół może wystąpić w III lidze. - Najważniejsze, że wiemy, w której lidze będziemy grać, dlatego rozpoczynamy wielkie testowanie piłkarzy. Zbudujemy silną drużynę, by skutecznie zawalczyć o awans - cieszył się po wyjściu z posiedzenia z posiedzenia zarządu ŁZPN Łukasz Bielawski, prezes nowego ŁKS-u.

W klubie liczyli, że rozpoczęcie gry od III ligi skróci czas powrotu do piłkarskiej elity. Byli też przygotowani na wyższe wydatki. - Od dłuższego czasu robimy swoje i nie oglądamy się na innych. Planujemy budżet około półtora miliona złotych - zadeklarował Bielawski.

W piątek rano Bielawski był w zupełnie innym nastroju, dalekim od optymistycznego. Przyjęta w czwartek wieczorem uchwała zarządu PZPN jasno określa, że ŁKS będzie mógł zagrać najwyżej w piątej lidze. Oto jej treść: "Za zgodą właściwego Wojewódzkiego Związku Piłki Nożnej, prowadzącego dane rozgrywki, klub zgłaszający się do PZPN lub zgłaszający do rozgrywek drużynę seniorów może rozpocząć rozgrywki mistrzowskie od przedostatniej klasy w danym Związku Piłki Nożnej, ale nie wyższej niż klasa A".

- To dla nas makabryczna decyzja, a do tego bardzo niesprawiedliwa. Uchwała PZPN skazuje ŁKS na sportową śmierć - mówi przybity Bielawski.

- Poczekajmy spokojnie - studzi emocje Adam Kaźmierczak, wiceprezes ŁZPN. Jego zdaniem należy poczekać do 2 lipca, kiedy ma zebrać się zarząd Mazowieckiego Związku Piłki Nożnej. Tego dnia oficjalnie zatwierdzi skład łódzko-warszawskiej grupy III ligi. Trudno jednak przypuszczać, żeby zrobił wyjątek dla ŁKS-u, skoro już podjął uchwałę, że Polonia Warszawa, która była w identycznej sytuacji jak łódzki klub [nie dostała licencji na grę w ekstraklasie i ma zostać zastąpiona przez stowarzyszenie zajmujące się dotychczas szkoleniem młodzieży - przyp. red.], będzie mogła rozpocząć rozgrywki tylko od ligi okręgowej.

- Uchwala MZPN została podjęta już po uchwale PZPN, a w łódzkim związku rekomendacja dla ŁKS została zatwierdzona wcześniej - łudzi się jeden z działaczy ŁKS-u. - Właśnie w tym widzimy swoją szansę przynajmniej na grę w IV lidze.

Nasz rozmówca przypomina, że wcześniej wojewódzkie związki dopuszczały do IV ligi zasłużone kluby, których poprzednicy bankrutowali. Tak było z GKS-em Katowice i Pogonią Szczecin, które mogły rozpocząć odbudowę od obecnej III ligi.

- To były zwyczajowe sytuacje, które postanowiliśmy unormować - tłumaczy Jakub Kwiatkowski, rzecznik prasowy PZPN. Opowiada też, że według Krzysztofa Malinowskiego, rzecznika ochrony prawa związkowego w PZPN, ŁZPN złamał prawo, przyznając ŁKS-owi prawo gry w III lidze. Dlatego zarząd zażądał wyjaśnień od Edwarda Potoka, szefa łódzkiego związku. - Po ich złożeniu będzie wiadomo, w której lidze zagra ŁKS - dodaje Kwiatkowski.

Szefowie klubu z al. Unii martwią się, że po decyzji PZPN trudniej będzie namówić piłkarzy do gry w zespole ŁKS-u. Ci, z którymi dotychczas rozmawiali, słyszeli, że będą występować w III lidze. Kłopot może być także ze sponsorami, którzy nie będą chcieli reklamować się w tak niskiej klasie.

- Każdą decyzję przyjmiemy z pokorą. Odbudowa seniorskiej piłki nie będzie trwać pięć, ale sześć czy siedem lat. Ale na pewno dokończymy rozpoczęte dzieło - zapowiada Tomasz Salski z zarządu ŁKS-u.