ŁKS wciąż walczy o IV ligę. "Prawo nie może działać wstecz"

ŁKS uważa, że powinien grać co najmniej w IV lidze, choć PZPN się nie zgadza. - Ale prawo nie działa wstecz - argumentuje prawnik łódzkiego klubu.
Jak już informowaliśmy, w środę na zarządzie PZPN definitywnie ma zapaść decyzja, w których ligach zagrają ŁKS i Polonia Warszawa. Według uchwały związku z 20 czerwca może to być najwyżej klasa okręgowa. Mówił o tym wcześniej Zbigniew Boniek. Według niego wojewódzki związek może nową drużynę przenieść do A klasy, zaś PZPN, w wyjątkowych przypadkach, do okręgówki. - I my tak zrobimy - zapowiedział Boniek.

Szefowie ŁKS-u nie zgadzają się z taką argumentacją. Zdaniem Jakuba Gajownika, prawnika reprezentującego klub z al. Unii, uchwała PZPN z 20 czerwca jest sprzeczna z jedną z podstawowych zasad prawnych: niedziałania prawa wstecz. W piśmie skierowanym do zarządu związku Gajownik przekonuje, że postępowanie w sprawie ŁKS zostało zainicjowane jeszcze przed podjęciem uchwały przez PZPN. "(...) Naczelną zasadą obowiązującą w polski systemie prawnym jest, że do całości postępowania stosowane są przepisy proceduralne obowiązujące w dniu rozpoczęcia postępowania" - pisze. "(...) W zaistniałym stanie prawnym powstaje pytanie, w oparciu o jakie przepisy związkowe proceduralne i materialne powinien zostać rozpatrzona sprawa ŁKS? Czy należy w stosunku do niej stosować uchwałę zarządu PZPN z dnia 20 czerwca 2013 roku?" - pyta Gajownik.

Argumentem przemawiającym na korzyść łodzian ma być ocena Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku, który stwierdził, że "oparcie decyzji na przepisie nowego regulaminu, zmieniającego na niekorzyść strony i w toku trwającego postępowania zasady, na podstawie których podejmowana jest decyzja, nie może nastąpić w sposób automatyczny".

Gajownik przypomina, że ŁZPN przyznał ŁKS-owi prawo gry w III lidze jeszcze przed znowelizowanie przez PZPN przepisów dotyczących nowych drużyn. Na tym opiera swoją argumentację. Do wniosku ŁKS dołączył pozytywną opinię z wojewódzkiego związku. W łódzkim klubie zdają sobie sprawę, że na starania o trzecią ligę nie ma już szans, bo jej skład został praktycznie zamknięty. Dlatego zadowolą się klasą niżej.

Jakub Kwiatkowski, rzecznik prasowy PZPN, uważa, że szanse na załatwienie sprawy po myśli ŁKS-u są znikome. Podobnie jest z Polonią, przyjętą już przez mazowiecki związek do klasy okręgowej.