ŁKS Łódź nadal testuje, ale też rezygnuje z piłkarzy

Trzech nowych piłkarzy trenowało z ŁKS Łódź. Dwóch obrońców i pomocnik.
Sytuacja kadrowa łodzian na treningach jest bardzo dynamiczna. Na poniedziałkowych zajęciach nie było trzech do tej pory trenujących z drużyną zawodników, ale tylu samo za to pojawiło się nowych.

Na liście nieobecnych byli: bramkarz Rafał Dawid, pomocnik Michał Białek i napastnik Tomasz Marecki. Pierwszy do środy ma dać odpowiedź, czy chce podpisać kontrakt, Białka - zatrzymały w domu sprawy osobiste, a Marecki, król strzelców sieradzkiej klasy okręgowej, prawdopodobnie zrezygnował z dalszych testów. - Tomek miał być na zajęciach, dlatego jestem zaskoczony jego nieobecnością - tłumaczy Wojciech Robaszek, trener łodzian.

Ćwiczyli za to Marcin Zimoń (Mechanik Radomsko), Oktawian Maliszewski (LKS Kobierzysko) i Adrian Filipiak, wychowanek klubu z al. Unii, który powrócił z testów w Sokole Aleksandrów.

Sensacją dnia była wizyta na treningu Kamila Cupriaka, który przyszedł pożegnać się z kolegami. W ŁKS chce nadal występować Paweł Wiśniewski. Dwa lata temu trafił do beniaminka ekstraklasy na testy z trzecioligowego Włókniarza Zelów. Wziął wtedy w pracy z Elektrowni Bełchatów dwutygodniowy urlop, aby pojechać z łodzianami na obóz do Wisły. Po czterech dniach wyjechał ze zgrupowania, bo stwierdził, że praca w elektrowni będzie bardziej opłacalna... od gry w klubie z al. Unii. Po rozstaniu z ŁKS znów zagrał w III-ligowym Włókniarzu, w którym w ubiegłym sezonie zaliczył 27 spotkań. - Czekam na jego decyzję, ale jestem dobrej myśli, że zdecyduje się zagrać w naszym klubie - dodaje Robaszek.

Jeżeli tak się stanie, to Wiśniewski wystąpi w środowym sparingu z MKS Kutno, który rozegrany zostanie o godz. 17 na stadionie przy ul. Unii.

Więcej o: